Zapraszamy do odwiedzenia Chorwacji, gdzie piękna pogoda jest gwarantowana a wspaniałe zabytki i przyroda usatysfakcjonują gusta każdego - Chorwacja serdecznie zaprasza.
najpopularniejsze wiersze

1. Autor: Adwentowicz Artur

Tytuł: Oda do miłości z Alp

Odsłon: 9059

2. Autor: Kijanka Mateusz

Tytuł: Kiedy jestem sam

Odsłon: 7251

3. Autor: Twardowski Jan

Tytuł: Do albumu

Odsłon: 6927

4. Autor: Cyl Aniela

Tytuł: Pasterz

Odsłon: 6688

5. Autor: Janota Artur

Tytuł: Spotkanie

Odsłon: 6385

6. Autor: Baczyński Krzysztof Kamil

Tytuł: Miłość

Odsłon: 6287

7. Autor: Szymborska Wisława

Tytuł: Nic dwa razy

Odsłon: 5507

8. Autor: Przerwa-Tetmajer Kazimierz

Tytuł: Lubię, kiedy kobieta...

Odsłon: 4994

9. Autor: Dolęga Aleksandra Agata

Tytuł: Miniaturki (AAD)

Odsłon: 3855

10. Autor: Szpinda Anna

Tytuł: Bydgoskie Stare Miasto

Odsłon: 3726

 
witamy

Witamy w serwisie poetycki.net

Znajdziecie tu wiersze, poematy i liryki zarówno autorów, którzy na stałe zapisali się złotymi zgłoskami w historii polskiej literatury, jak również próbkę twórczości autorów mało znanych, często dopiero rozpoczynających swoją podróż do wnętrza duszy.

Mamy nadzieję, że wiersze zaprezentowane tutaj staną się dla każdego z nas pewną odskocznią od rzeczywistości.

Myśli nieuczesane (niecenzuralne w PRL)

Autor: Lec Stanisław Jerzy

Tytuł: Myśli nieuczesane (niecenzuralne w PRL)

Wyświetleń: 249

· Śniła mi się we śnie rzeczywistość. Z jaką ulgą się obudziłem.
· Zawsze znajdą się Eskimosi, którzy wypracują dla mieszkańców Konga Belgijskiego wskazówki zachowania się w czas olbrzymich upałów.
· Konstytucja państwowa powinna być taka, aby nie naruszała konstytucji obywatela.
· Okno na świat można zasłonić gazetą.
· Wolności nie można symulować!
· Biada dyktatorom. Którzy uwierzyli, że nie są dyktatorami!
· Nie otwieraj nigdy drzwi takim, którzy je otwierają i bez twego pozwolenia.
· Nie opowiadajcie swoich snów. A może przyjdą do władzy freudyści?
· W jednych krajach banicja jest karą najdotkliwszą, w innych powinni o nią walczyć co najhumanitarniejsi obywatele.
· Wszystko należy poświęcić człowiekowi. Tylko nie innych ludzi.
· Spotkałem człowieka tak nieoczytanego, że musiał cytaty z klasyków wymyślać sam.
· Stosy nie rozświetlają ciemności.
· Bezmyślność zabija. Innych.
· I słowo może być kneblem.
· Gdy lud nie ma głosu, poznaje się to nawet przy śpiewaniu hymnów.
· Im mniejsi obywatele, tym większe się zdaje imperium.
· Są urodzeni mężowie stanu – wyjątkowego.
· Gdy krzykną: "Niech żyje postęp!" – pytaj zawsze: "Postęp czego?"
· Uważajmy! Lekceważony przez nas analfabeta może postawić kropkę nad i.
· Waga zagadnienia liczy się brutto. Z nami.
· Drogowskazy stoją na miejscu.
· "Deszcz pada do góry" przyznał człowiek powieszony do góry nogami. Dopisano: "Zgodnie z prawdą"
· Któż pyta tezy i antytezy, czy chcą zostać syntezą.
· Miłość ojczyzny nie zna granic cudzych.
· Demostenes przemawiał swobodnie z kamykami w ustach. Też mi przeszkoda!
· Analfabeci muszą dyktować.
· Czy ludożerca ma prawo mówić w imieniu zjedzonych przez siebie?
· Były czasy, że niewolników trzeba było legalnie kupować.
· Pegazowi wkłada się wędzidła w usta jeźdźca.
· Sezamie, otwórz się – ja chcę wyjść!
· Z szeregu zer łatwo stworzyć łańcuchy.
· Pamiętajcie, cena, którą płacić trzeba za wolność, maleje, gdy rośnie popyt.
· Burzmy Bastylie, zanim je zbudują.
· Po stracie zębów podobno większa swoboda języka.
· Triumf wiedzy o człowieku – akta tajnej policji.
· I pałka policyjna jest drogowskazem.
· Satyrycy, wyzbądźcie się słów, niech mówią liczby!
· Spod satyry wyjęte są rzeczy same przez się śmieszne.
· Tragizm epoki oddaje jej śmiech.
· Materiały historyczne powinny być łatwopalne.
· Pozytywnych bohaterów nie musi się tworzyć, wystarczy ich mianować.
· Sztuka dydaktyczna to również ta, która o d u c z a myśleć.
· O epoce więcej mówią słowa, których się nie używa, niż te, których się nadużywa.
· Sztuka idzie naprzód, a za nią strażnicy.
· Jak poznać burze dziejowe? Długo jeszcze potem kości łamią.
· Głębię można imitować zabarwieniem.
· Tam, gdzie rządzi prawo okrutne, lud tęskni za bezprawiem.
· Gdy padają głowy, nie opuszczaj swojej.
· I krew przelana jeszcze bije. Pulsem epoki.
· Pod pałką nawet w bębnie budzi się Muza.
· Własna niemoc jest tak niebezpieczna jak obca przemoc.
· Marzenie niewolników: targ, gdzie można by sobie kupować panów.
· Wymówka ludożerców: "człowiek to bydlę".
· W niebezpiecznych czasach nie wchodź w siebie, tam cię najłatwiej znajdą.
· Kajdany nie lubią przykuwać uwagi.
· Z kącików uśmiechów można obliczyć rozpiętość wolności.
· Prawdę trzymają pod kluczem jak najdroższy skarb ci, co ją najmniej cenią.
· Ślepej wierze źle patrzy z oczu.
· Karłom trzeba się nisko kłaniać.
· Wartości ogólnoludzkie to te, których nie opłaca sie przemycać z kraju do kraju.
· Naród może mieć jedną duszę, jedno serce, jedną pierś, którą nadstawia, ale biada, gdy ma tylko jeden mózg.
· Więzienia sa trudnym punktem wyjścia.
· W swoich słowach zamknął epokę. Mowa o poecie? Nie, o sędzi.
· Oto stróż prawa -chroni je tak doskonale, by nikt nie mógł z niego skorzystać.
· Śmiał się jedynie w duchu, i to Ustaw.
· I bat puszcza pędy, gdy natrafi na podatny grunt.
· Bezsenność – choroba epok, w którym ludziom każą zamykać oczy na wiele rzeczy.
· Satyra nigdy nie może zdać egzaminu, w kolegiach jurorów siedzą jej obiekty.
· O, gdybyż los człowieka był jedynie przedmiotem filozofii!
· Chcesz śpiewać w chórze? Przypatrz się wpierw pałeczce dyrygenta!
· Czasami satyra musi rekonstruować to, co zniszczył patos.
· Kanibale wolą tych, co nie mają kośćca.
· Czy sztuka ma być zrozumiała? Tak, ale tylko dla adresatów.
· Nie muszą mieć wiele do powiedzenia ci, co mogą rozkazywać gestem.
· A może mury Jerycha padły od zbytniego dęcia w fanfary wewnątrz tych murów?
· Wyznania "Świat jest piękny" żądają zwykle ode mnie ci, co mi go obrzydzili.
· Ślady wielu zbrodni prowadzą w przyszłość.
· Literatura faktu? Niektóre fakty nie życzą jej sobie.
· Działanie ucisku zależy od materiału, jedni stają się mniejsi, drudzy więksi.
· Był wiernym chorążym. Gdy dzierżył drzewce sztandaru, nie dał sobie niczym odwrócić uwagi, nawet zmianą barw.
· Śmiałek: je z ręki tyrana.
· Wielkie czasy mogą zmienić pokaźną ilość małych ludzi.
· Milczącym nie można odebrać słowa.
· Najczęściej tracą wolność ci, co jej pragną.
· Donos: Ecce homo!
· Słowo trafia wszędzie, ale wyjść mu potem czasem trudno.
· Boję się zawsze tych, co żądają rządu dusz. Co robią z ciałami?
· Są tacy, co nie mogą zabić człowieka. Muszą go wpierw pozbawić człowieczeństwa.
· Spełniają się nasze najśmielsze marzenia, czas już na nieśmiałe.
· Niektóre myśli przychodzą do głowy pod eskortą.
· Jak najsprawiedliwiej wydać sąd o jakimś państwie? Najprościej – na podstawie jego sądownictwa.
· Ludzie są w rękach r z e c z o -znawców!
· Dyscyplina sztuki wymaga wolności.
· Apel niektórych: "Nie mordujmy się nawzajem!" bywa źle zrozumiany. Żądają jedynie wyłącznego prawa mordowania.
· Mimo że ich drogi się rozeszły, szli dalej – jako strażnik i eskortowany.
· Nie cierpię filozofów, którzy lubią dzielić włos na czworo na cudzych, żywych głowach, i to przy pomocy topora.
· No i przebiłeś głową mur. Co będziesz robił w sąsiedniej celi?
· Straszny jest oddech epoki, w której go brak.
· Pięta Achillesowa ukryta jest często w bucie tyrana.
· I z drżenia obywateli rysują się fundamenty państwa.
· Nie należy ruszać z martwego punktu kosztem żywych.
· Dziwne, przemyca się zawsze prawdę do krajów, gdzie jest niżej notowana. Co za interes?
· Biada żywym władcom, którym oddają cześć należną zmarłym.
· I wisielcy mogą się chwiać w niewłaściwą stronę.
· Napis na pomniku brzmi czasem jak list gończy.
· Miał manię prześladowczą, że ktoś za nim chodzi, a to był jedynie pracownik urzędu śledczego.
· Czasem kłamstwo tak przystaje do prawdy, że trudno żyć w tej szparze.
· Trudno patrzeć przez palce na tych, co nam zasłaniają nimi oczy.
· Niósł wysoko sztandar, nie chciał go widzieć.
· Fałszywi prorocy spełniają sami swoje przepowiednie.
· Gdy despoci wracają do terroru, można spać spokojnie. To żaden podstęp.
· Satyryk, który pluje z wiatrem, opluwa własną twarz.
· Gdy nie ma się z czego śmiać, rodzą się satyrycy.
· Człowiek nie jest samotny! Ktoś go przecież pilnuje.
· Gdy na krew padnie trochę łez – jakże różowo.
· I zło chce nas jedynie uszczęśliwić.
· Torturowali go. Szukali w nim swoich myśli.
· Ci, co boją się nagiej prawdy, obdzierają ją ze skóry.
· Opozycjonista. Wznosił toasty trzymają puchar w zaciśniętej pięści.
· Z zagadnień prawa: do ilu trupów wolno się mylić?
· Ciemno w tym państwie, gdzie łotry na świeczniku.
· "Nie lubię chwil wolności – zwierzał się rutynowany niewolnik – zrywają się łączące nas kajdany i człowiek zostaje sam jak palec."
· Wzmocnij szmatę pałką, a wielu powie, że to sztandar.
· To, co się rodzi martwe, długo nie może umrzeć.
· Państwa policyjne nie są zaludnione wyłącznie przez policjantów.
· Ów naród żył jedną myślą, co podzielone przez jego liczbę, pozostawiało niewiele w głowie jednostki.
· – Przylgnęli do mnie – rzekł Terror o tych, których zmiażdżył.
· Ci, którzy noszą końskie okulary, niech pamiętają, że do kompletu należą wędzidło i bat.
· Nie zawsze poznasz po wskazującym palcu, w czyim jesteś ręku.
· Wolność powinna mieć s w o j e granice.
· Wszystko jest kwestią umowy. Niestety nie z nami.
· Widziałem marionetki, co zamiast sznurków miały kajdany.
· Odpowiedzialność jest wygodna, spoczywa często na takich, co są nietykalni.
· Opinia publiczna powinna być zaalarmowana swoim istnieniem.
· Trudno przyklasnąć tym, co skrępowali ręce.
· Nie żądajcie od tego, który ma knebel w ustach, żeby wam o tym powiedział.
· Sztuka zaangażowana? Przez kogo?
· Dogmatykom niepotrzebny człowiek. Nawet w nich.
· Przyłożyli obie ręce do zbrodni. Oklaskiwali ją.
· Myśl powinna być głębsza niż sięgnąć może ramię władzy.
· Najniższy upadek sztuki – na kolana.
· Był na szczycie sławy. Pod butem tyrana.
· Żąda pan wolności? Jest pan konserwatystą! Trzeba iść z postępem.
· Ślady knebla widoczne są na języku.
· W czasach pogardy łatwiej o chwilę dumy.
· Powinno się wprowadzić nowy znak przestankowy – domyślnik.
· Przemówiłem raz do Wolności. – Nie rozumiem metafor – odpowiedziała.
· Gdy coś grozi rozpadem, drutuje się je kolczastym drutem.
· Czy aby jestem patriotą?
Zależy kto pyta o to.
· Inny stan racji,
niż racja stanu,
inny plan plonu,
inny plon planu.


:: Code by SkinU ::