Zapraszamy do odwiedzenia Chorwacji, gdzie piękna pogoda jest gwarantowana a wspaniałe zabytki i przyroda usatysfakcjonują gusta każdego - Chorwacja serdecznie zaprasza.
najpopularniejsze wiersze

1. Autor: Adwentowicz Artur

Tytuł: Oda do miłości z Alp

Odsłon: 9059

2. Autor: Kijanka Mateusz

Tytuł: Kiedy jestem sam

Odsłon: 7251

3. Autor: Twardowski Jan

Tytuł: Do albumu

Odsłon: 6927

4. Autor: Cyl Aniela

Tytuł: Pasterz

Odsłon: 6688

5. Autor: Janota Artur

Tytuł: Spotkanie

Odsłon: 6385

6. Autor: Baczyński Krzysztof Kamil

Tytuł: Miłość

Odsłon: 6287

7. Autor: Szymborska Wisława

Tytuł: Nic dwa razy

Odsłon: 5507

8. Autor: Przerwa-Tetmajer Kazimierz

Tytuł: Lubię, kiedy kobieta...

Odsłon: 4994

9. Autor: Dolęga Aleksandra Agata

Tytuł: Miniaturki (AAD)

Odsłon: 3855

10. Autor: Szpinda Anna

Tytuł: Bydgoskie Stare Miasto

Odsłon: 3726

 
witamy

Witamy w serwisie poetycki.net

Znajdziecie tu wiersze, poematy i liryki zarówno autorów, którzy na stałe zapisali się złotymi zgłoskami w historii polskiej literatury, jak również próbkę twórczości autorów mało znanych, często dopiero rozpoczynających swoją podróż do wnętrza duszy.

Mamy nadzieję, że wiersze zaprezentowane tutaj staną się dla każdego z nas pewną odskocznią od rzeczywistości.

Zaniłem

Autor: Dondziak Kacper

Tytuł: Zaniłem

Wyświetleń: 165

Zabiłem go!
W tłumie innych na niego wydałem wyrok.
Gdy zaplanowałem zbrodnie byłem od niego o krok.
Nagle, z zaskoczenia, pewnie w tułowiu go chwyciłem,
Lecz z bólem w sercu niewinnego zabiłem.
Spojrzałem mu prosto w kamienne oczy,
Wziąłem nóż w mokre strachem dłonie.
Widzę jak krew po moich palcach się sączy,
I cudowny strach dławiąc w sobie.
Rozciąłem mu brzuch i wyciągnąłem flaki,
Te jego twarde oczy wydłubałem mu palcami.
Kark złamałem jak małą zapałkę,
Po tym rzuciłem zwłoki niczym niechcianą lalkę.
Patrzyłem po tym wszystkim
Z obrzydzeniem tak mi bliskim,
Jak wnętrzności krwią i przegnaną nasączone.
Leżą bezwładnie, samotnie na stole,
Oczy wydłubane czerwonym nektarem przelane.
Już nie mają siły w sobie,
I dopiero w tedy wiem, po co to robię.
Życie nabiera sensu w oczach moich,
Ukazuje się im kruchość życa.
Sens umierania za bliskich,
Dlatego zabiłem ich wszystkich.
Nie z żądzy sprawiania sobie przyjemności,
Lecz po to, by jeść ich ości.
Bo każda wigilia musi mieć karpia,
Tak jak nie ma uczty bez żarcia.


:: Code by SkinU ::