|
|
|
Witamy w serwisie poetycki.net
Znajdziecie tu wiersze, poematy i liryki zarówno autorów, którzy na stałe zapisali się złotymi zgłoskami w historii polskiej literatury, jak również próbkę twórczości autorów mało znanych, często dopiero rozpoczynających swoją podróż do wnętrza duszy.
Mamy nadzieję, że wiersze zaprezentowane tutaj staną się dla każdego z nas pewną odskocznią od rzeczywistości.
Upadek
Źdźbła, źdźbła zielone gną się pod stopami, Zielona fala budzi z letargu plejady świerszczy. Ta sciana nietknieta jeszcze żadną dłonią, Zaczyna mnie coraz ciaśniej otaczać...
Jak wszedłem na tę koronę? Jak palce znalazły oparcie? Dźwięk znajomy ciszę postrzępił I już pierwsze krople dotarły do celu.
Szorstki dotyk kory i smak ołowianej wody. Już nie długo z wami zabawię to pewne, Kroki tej chwili, jak moneta o bruk, Dudnią, metalicznie, szyderczo...
I stało się. Błysk. I potem już nic... Jęknęły konary i zapach strachu, Wypełnił powietrze. Czerwień i Żółć, Wśród zieleni - jak skaza...
Czas zabliźni tę szramę natury. Ktoś znajdzie strzępy ubrania, Pomyśli chwilę, potem wzdrygnie się I ciśnie te strzępy do kosza.
Mojego braku też nikt nie przemyśli I krople nie wzbudzą już wzruszeń. Do puki ta kartka nie trafi do rąk twoich, A uczucie znienawidzone nie uderzy cię w twarz.
Twoje ręce zadygoczą, poszukasz oparcia, Powietrze stanie, a oczy się zeszklą I łzy popłyną po policzkach, zmyją Słodki smak z ust i upadną na sztuczną posadzkę.
Staniesz pośród tego pola, twarz w górę zwrócisz I krzykniesz: "dlaczego?" - chłodna, bezduszna cisza. "Czemu?" - echo odbije ci to pytanie prosto w twarz. I po twoich policzkach popłyną te kople deszczu, te moje łzy...
|