Zapraszamy do odwiedzenia Chorwacji, gdzie piękna pogoda jest gwarantowana a wspaniałe zabytki i przyroda usatysfakcjonują gusta każdego - Chorwacja serdecznie zaprasza.
najpopularniejsze wiersze

1. Autor: Adwentowicz Artur

Tytuł: Oda do miłości z Alp

Odsłon: 9058

2. Autor: Kijanka Mateusz

Tytuł: Kiedy jestem sam

Odsłon: 7251

3. Autor: Twardowski Jan

Tytuł: Do albumu

Odsłon: 6926

4. Autor: Cyl Aniela

Tytuł: Pasterz

Odsłon: 6687

5. Autor: Janota Artur

Tytuł: Spotkanie

Odsłon: 6384

6. Autor: Baczyński Krzysztof Kamil

Tytuł: Miłość

Odsłon: 6287

7. Autor: Szymborska Wisława

Tytuł: Nic dwa razy

Odsłon: 5506

8. Autor: Przerwa-Tetmajer Kazimierz

Tytuł: Lubię, kiedy kobieta...

Odsłon: 4994

9. Autor: Dolęga Aleksandra Agata

Tytuł: Miniaturki (AAD)

Odsłon: 3855

10. Autor: Szpinda Anna

Tytuł: Bydgoskie Stare Miasto

Odsłon: 3726

 
witamy

Witamy w serwisie poetycki.net

Znajdziecie tu wiersze, poematy i liryki zarówno autorów, którzy na stałe zapisali się złotymi zgłoskami w historii polskiej literatury, jak również próbkę twórczości autorów mało znanych, często dopiero rozpoczynających swoją podróż do wnętrza duszy.

Mamy nadzieję, że wiersze zaprezentowane tutaj staną się dla każdego z nas pewną odskocznią od rzeczywistości.

Upadek

Autor: Rogalski Marcin

Tytuł: Upadek

Wyświetleń: 128

Źdźbła, źdźbła zielone gną się pod stopami,
Zielona fala budzi z letargu plejady świerszczy.
Ta sciana nietknieta jeszcze żadną dłonią,
Zaczyna mnie coraz ciaśniej otaczać...

Jak wszedłem na tę koronę?
Jak palce znalazły oparcie?
Dźwięk znajomy ciszę postrzępił
I już pierwsze krople dotarły do celu.

Szorstki dotyk kory i smak ołowianej wody.
Już nie długo z wami zabawię to pewne,
Kroki tej chwili, jak moneta o bruk,
Dudnią, metalicznie, szyderczo...

I stało się. Błysk. I potem już nic...
Jęknęły konary i zapach strachu,
Wypełnił powietrze. Czerwień i Żółć,
Wśród zieleni - jak skaza...

Czas zabliźni tę szramę natury.
Ktoś znajdzie strzępy ubrania,
Pomyśli chwilę, potem wzdrygnie się
I ciśnie te strzępy do kosza.

Mojego braku też nikt nie przemyśli
I krople nie wzbudzą już wzruszeń.
Do puki ta kartka nie trafi do rąk twoich,
A uczucie znienawidzone nie uderzy cię w twarz.

Twoje ręce zadygoczą, poszukasz oparcia,
Powietrze stanie, a oczy się zeszklą
I łzy popłyną po policzkach, zmyją
Słodki smak z ust i upadną na sztuczną posadzkę.

Staniesz pośród tego pola, twarz w górę zwrócisz
I krzykniesz: "dlaczego?" - chłodna, bezduszna cisza.
"Czemu?" - echo odbije ci to pytanie prosto w twarz.
I po twoich policzkach popłyną te kople deszczu, te moje łzy...



:: Code by SkinU ::