Zapraszamy do odwiedzenia Chorwacji, gdzie piękna pogoda jest gwarantowana a wspaniałe zabytki i przyroda usatysfakcjonują gusta każdego - Chorwacja serdecznie zaprasza.
najpopularniejsze wiersze

1. Autor: Adwentowicz Artur

Tytuł: Oda do mi?o?ci z Alp

Odsłon: 18551

2. Autor: Kijanka Mateusz

Tytuł: Kiedy jestem sam

Odsłon: 11320

3. Autor: Cyl Aniela

Tytuł: Pasterz

Odsłon: 10576

4. Autor: Twardowski Jan

Tytuł: Do albumu

Odsłon: 10570

5. Autor: Baczy?ski Krzysztof Kamil

Tytuł: Mi?o??

Odsłon: 10228

6. Autor: Janota Artur

Tytuł: Spotkanie

Odsłon: 9977

7. Autor: Szymborska Wis?awa

Tytuł: Nic dwa razy

Odsłon: 9286

8. Autor: Przerwa-Tetmajer Kazimierz

Tytuł: Lubi?, kiedy kobieta...

Odsłon: 8253

9. Autor: Szpinda Anna

Tytuł: Bydgoskie Stare Miasto

Odsłon: 6764

10. Autor: Dol?ga Aleksandra Agata

Tytuł: Miniaturki (AAD)

Odsłon: 6609

 
witamy

Witamy w serwisie poetycki.net

Znajdziecie tu wiersze, poematy i liryki zarówno autorów, którzy na stałe zapisali się złotymi zgłoskami w historii polskiej literatury, jak również próbkę twórczości autorów mało znanych, często dopiero rozpoczynających swoją podróż do wnętrza duszy.

Mamy nadzieję, że wiersze zaprezentowane tutaj staną się dla każdego z nas pewną odskocznią od rzeczywistości.

Upadek

Autor: Rogalski Marcin

Tytuł: Upadek

Wyświetleń: 326

Źd?b?a, ?d?b?a zielone gn? si? pod stopami,
Zielona fala budzi z letargu plejady ?wierszczy.
Ta sciana nietknieta jeszcze ?adn? d?oni?,
Zaczyna mnie coraz cia?niej otacza?...

Jak wszed?em na t? koron??
Jak palce znalaz?y oparcie?
D?wi?k znajomy cisz? postrz?pi?
I ju? pierwsze krople dotar?y do celu.

Szorstki dotyk kory i smak o?owianej wody.
Ju? nie d?ugo z wami zabawi? to pewne,
Kroki tej chwili, jak moneta o bruk,
Dudni?, metalicznie, szyderczo...

I sta?o si?. B?ysk. I potem ju? nic...
J?kn??y konary i zapach strachu,
Wype?ni? powietrze. Czerwie? i ?ó??,
W?ród zieleni - jak skaza...

Czas zabli?ni t? szram? natury.
Kto? znajdzie strz?py ubrania,
Pomy?li chwil?, potem wzdrygnie si?
I ci?nie te strz?py do kosza.

Mojego braku te? nikt nie przemy?li
I krople nie wzbudz? ju? wzrusze?.
Do puki ta kartka nie trafi do r?k twoich,
A uczucie znienawidzone nie uderzy ci? w twarz.

Twoje r?ce zadygocz?, poszukasz oparcia,
Powietrze stanie, a oczy si? zeszkl?
I ?zy pop?yn? po policzkach, zmyj?
S?odki smak z ust i upadn? na sztuczn? posadzk?.

Staniesz po?ród tego pola, twarz w gór? zwrócisz
I krzykniesz: "dlaczego?" - ch?odna, bezduszna cisza.
"Czemu?" - echo odbije ci to pytanie prosto w twarz.
I po twoich policzkach pop?yn? te kople deszczu, te moje ?zy...