|
|
|
Witamy w serwisie poetycki.net
Znajdziecie tu wiersze, poematy i liryki zarówno autorów, którzy na stałe zapisali się złotymi zgłoskami w historii polskiej literatury, jak również próbkę twórczości autorów mało znanych, często dopiero rozpoczynających swoją podróż do wnętrza duszy.
Mamy nadzieję, że wiersze zaprezentowane tutaj staną się dla każdego z nas pewną odskocznią od rzeczywistości.
Ach, ta Ameryka!
Nikt nie mo?e doczeka? si? do wielkiej gali, Która odb?dzie si? w wielkiej hali. B?dzie tam uroczysto??, Na której ka?dy wyg?osi swej mowy kwiecisto??. S? tylko dwie takie okazje w Hollywood, Kiedy to aktorów i aktorek jest pe?na ?ód?. Ka?dy si? stroi jak potrafi, Aby mie? pewno??, ?e si? na pierwsze strony gazet trafi. Jak ju? kto? dostanie Oscara, Z?otego Globa, Sk?ada wielkie dzi?ki, nawet dla jakiego? Boba, Który jest tylko psem, Ale czasem najlepszym kumplem. Najzabawniejsze jest w?a?nie to, ?e wszyscy uwa?aj? si?, za Bóg wie, co. Stoj? z r?kami w kieszeni, Jakby byli jacy? biznesmeni. Brak im nie tylko kultury, Ale i odpowiedniej postury. Bo czy? mo?na i?? zgarbionym, Zap?akanym, przestraszonym, Kiedy ca?e ameryka?skie spo?ecze?stwo, Patrzy na pokraczne m?cze?stwo. Wi?c lepiej w domu zosta?, Ni? tam sta?, I op?akiwa? haniebn? przegran? Lub oblewa? wielk? wygran?. Za rok i tak wszystko si? zmieni? mo?e, Bo z polskim filmem zawsze pokonasz morze. Morze pe?ne ryb i rekinów, Które z ?atwo?ci? spotkasz jak manekinów, W ka?dym sklepie na Broadway'u, Gdzie ka?dy gbur powie Ci: Go? e?eju!* Tote? nie ma to jak w biedzie, n?dzy, uprz??? sobie ?ycie z prz?dzy. *go? e?eju (poprawnie: go away!), czyli jak Polak mo?e zrozumie? mamrotanie gbura na Broadway'u.
|