Zapraszamy do odwiedzenia Chorwacji, gdzie piękna pogoda jest gwarantowana a wspaniałe zabytki i przyroda usatysfakcjonują gusta każdego - Chorwacja serdecznie zaprasza.
najpopularniejsze wiersze

1. Autor: Adwentowicz Artur

Tytuł: Oda do miłości z Alp

Odsłon: 9057

2. Autor: Kijanka Mateusz

Tytuł: Kiedy jestem sam

Odsłon: 7247

3. Autor: Twardowski Jan

Tytuł: Do albumu

Odsłon: 6924

4. Autor: Cyl Aniela

Tytuł: Pasterz

Odsłon: 6686

5. Autor: Janota Artur

Tytuł: Spotkanie

Odsłon: 6383

6. Autor: Baczyński Krzysztof Kamil

Tytuł: Miłość

Odsłon: 6284

7. Autor: Szymborska Wisława

Tytuł: Nic dwa razy

Odsłon: 5504

8. Autor: Przerwa-Tetmajer Kazimierz

Tytuł: Lubię, kiedy kobieta...

Odsłon: 4992

9. Autor: Dolęga Aleksandra Agata

Tytuł: Miniaturki (AAD)

Odsłon: 3854

10. Autor: Szpinda Anna

Tytuł: Bydgoskie Stare Miasto

Odsłon: 3724

 
witamy

Witamy w serwisie poetycki.net

Znajdziecie tu wiersze, poematy i liryki zarówno autorów, którzy na stałe zapisali się złotymi zgłoskami w historii polskiej literatury, jak również próbkę twórczości autorów mało znanych, często dopiero rozpoczynających swoją podróż do wnętrza duszy.

Mamy nadzieję, że wiersze zaprezentowane tutaj staną się dla każdego z nas pewną odskocznią od rzeczywistości.

Na ulicy Żeleńskiego

Autor: Jędrzejewski Tomasz

Tytuł: Na ulicy Żeleńskiego

Wyświetleń: 224

NA ULICY ŻELEŃSKIEGO

Na ulicy Żeleńskiego
Lekki zefir strachem głaszcze;
Wszyscy chodzą w kapeluszach,
Wszyskich kryją czarne płaszcze.

Z wiatrem tańczą ciemne szale,
W bruk stukają buty drogie,
Czuć, że tutaj konfidenci
Czają się za każdym rogiem.

Każdy kłuje wzrokiem lisim,
Podejrzliwie mknie oczyma;
Nikt nie waży się odezwać,
Nikt się nawet nie zatrzyma.

Tu jest zawsze punkt dwudziesta,
Bo się czas obawia ruszyć,
Zawsze pada, z lekka wieje,
Tu się blask o cienie kruszy.

W blokach zamiast ludzi mieszka
Podejrzenie, tajemnica,
Spisek, kłamstwo, konspiracja...
Taka dziwna to ulica...

NA ULICY ŻELEŃSKIEGO

Na ulicy Żeleńskiego
Lekki zefir strachem głaszcze;
Wszyscy chodzą w kapeluszach,
Wszyskich kryją czarne płaszcze.

Z wiatrem tańczą ciemne szale,
W bruk stukają buty drogie,
Czuć, że tutaj konfidenci
Czają się za każdym rogiem.

Każdy kłuje wzrokiem lisim,
Podejrzliwie mknie oczyma;
Nikt nie waży się odezwać,
Nikt się nawet nie zatrzyma.

Tu jest zawsze punkt dwudziesta,
Bo się czas obawia ruszyć,
Zawsze pada, z lekka wieje,
Tu się blask o cienie kruszy.

W blokach zamiast ludzi mieszka
Podejrzenie, tajemnica,
Spisek, kłamstwo, konspiracja...
Taka dziwna to ulica...


:: Code by SkinU ::