|
|
|
Witamy w serwisie poetycki.net
Znajdziecie tu wiersze, poematy i liryki zarówno autorów, którzy na stałe zapisali się złotymi zgłoskami w historii polskiej literatury, jak również próbkę twórczości autorów mało znanych, często dopiero rozpoczynających swoją podróż do wnętrza duszy.
Mamy nadzieję, że wiersze zaprezentowane tutaj staną się dla każdego z nas pewną odskocznią od rzeczywistości.
krwawisz (N)
Autor: Nefertiti
Tytuł: krwawisz (N)
Wyświetleń: 305
Krwawisz. Z r?k sp?ywa ci czerwona stru?ka
Powoli, delikatnie, na wpó? zmieszana z moj?,
Jak to, co musi si? zdarzy?, jak jaka? dobra wró?ka
Tych, którzy, pot?pieni, niczego si? ju? nie boj?.
Skapuje kropla za kropl?, wahaj?c si? jakby na chwil?
Na naszych palcach, barwi?c kawa?ek at?asu
na s?odki szkar?at i jeszcze przez moment powoli si? wije
nim g?ucho spadnie w zimn?, bezdenn? otch?a? czasu.
I leci tak, i spada, i echem si? odbija od ?ciany
Twardej jak ska?a l?ków, pope?nionych grzechów,
Jak mur jedynego, co pewne, zawartego w arkany,
Wiecznego, niepokonanego natury oddechu.
Krwawisz. Czuj? jak up?ywa z ciebie ?ycie
Powoli delikatnie, z moim na wpó? zmieszane,
Jak to, co nieuchronne odp?ywa w nico?? skrycie,
Nim zd??y nas wype?ni?, nim zd??y by? poznane.
I p?ynie tak, a rozlewaj?c si? w nik?e ?wiat?? stru?ki,
Odchodzi po cichutku, bez najmniejszego ha?asu,
Opuszcza twoje cia?o jak magia dobrej wró?ki,
Nim wpadnie w ko?cu w zimn?, bezdenn? otch?a? czasu.
Patrz. Mrok zapada. Ostatnie promienie s?o?ca
Wpl?ta?y si? w twoje w?osy niczym z?ote wst??ki,
Lecz dla nas wst?g mroku wci?? nie wida? ko?ca,
Splot?y nasze d?onie jak czarne obr?czki.
Zb??dzili?my. Dawno temu, gdy jeszcze wierzyli?my
w pi?kne idea?y i kiedy ni st?d ni zow?d
ugrz??li?my w tej wierze, nie wiedz?c, co czyni?c, zgrzeszyli?my,
wierz?c nie boskim, ale ludzkim s?owom.
Patrz. Mrok ju? zapada. Cho? zd??ysz wypi? ?apczywie
Ostatnie promienie s?o?ca, jakie nam pozosta?y
I cho? ci? znowu odzyskam, cho? ci? znowu o?ywi?,
Nie staniesz si? na powrót pi?kny i doskona?y.
To koniec. Dla nas nie ma nadziei i nie istniej? raje.
Cho? nie chcesz, by tak by?o, cho? nie chcesz tego poj??,
To nic ju? dalej nie ma, to nic ju? nie pozostaje
Tym, którzy, pot?pienie, tak bardzo si? boj?.
|