|
|
|
Witamy w serwisie poetycki.net
Znajdziecie tu wiersze, poematy i liryki zarówno autorów, którzy na stałe zapisali się złotymi zgłoskami w historii polskiej literatury, jak również próbkę twórczości autorów mało znanych, często dopiero rozpoczynających swoją podróż do wnętrza duszy.
Mamy nadzieję, że wiersze zaprezentowane tutaj staną się dla każdego z nas pewną odskocznią od rzeczywistości.
Kantata na jubileusz J. I. Kraszewskiego
Autor: Asnyk Adam
Tytuł: Kantata na jubileusz J. I. Kraszewskiego
Wyświetleń: 477
Chór
Szcz??liwy, komu w ?yciu dano
Doczeka? plonu swojej pracy
I ujrze? my?l sw? przechowan?,
I najpi?kniejsze zdoby? wiano
Z k?osów, co nios? mu rodacy.
Szcz??liwy, kto sw? piersi? w?asn?
Wykarmi? ca?e pokolenia
I wytkn?? dla nich drog? jasn?,
I w nowych jutrzniach, co nie gasn?,
Ogl?da dzie?o odrodzenia.
Szcz??liwy, kto szed? naprzód w znoju
Z has?ami, które ludzko?? budz?;
I walcz?c w ciszy i pokoju
Dokona? ludzkich dusz podboju,
Nie za?mionego krzywd? cudz?.
Szcz??liwy! Palmy zwyci?stw z d?oni
Nie wydrze rami? mu niczyje -
Burza go nieszcz??? nie dogoni -
On wyszed? z ciemnej losów toni
I nie?miertelny w sercach ?yje.
G?os
I naród ?yje, gdy mu przodem
Pochodnia wielkich my?li ?wieci;
I jeszcze wielkim jest narodem,
Gdy si? od?wie?a ?yciem miodem,
Wydaj?c z siebie takie dzieci.
?yje, gdy na ?wiat z jego ?ona
Wychodz? zbrojni wci?? rycerze,
Których wróg ?aden nie pokona,
A ludzko?? ze czci? ich imiona
Wpisuje w dziejów karty ?wie?e.
?yje ten naród, co prawdziw?
Zas?ug? pojmie i ocenia,
I w ?lad za my?l? idzie ?yw?,
I zbiera ?wie?ych k?osów ?niwo
Na drogach swego odrodzenia.
Chór
Wi?c w uroczystym dzi? obchodzie
Wielkiego m??a czcijmy ?wi?to!
W bratniej mi?o?ci, w bratniej zgodzie,
Nie? mu ?yczenia swe, Narodzie:
Niech ko?czy prac? rozpocz?t?.
Niech rozpo?ciera jasno?? wsz?dzie
I zbiera owoc swoich trudów;
W wielkich zdobywców staj?c rz?dzie,
Niechaj Ojczy?nie swej zdob?dzie
Cze?? i braterstwo wszystkich ludów.
Niech dzie? ten przysz?o?? nam zapowie,
Do której z wolna ludzko?? wiod?
Najszlachetniejsi jej synowie;
A czyn, zamkni?ty dot?d w s?owie,
Najmilsz? b?dzie mu nagrod?.
Adam Asnyk
1879
--
Publikacja pobrana z serwisu www.poema.art.pl
|