Zapraszamy do odwiedzenia Chorwacji, gdzie piękna pogoda jest gwarantowana a wspaniałe zabytki i przyroda usatysfakcjonują gusta każdego - Chorwacja serdecznie zaprasza.
najpopularniejsze wiersze

1. Autor: Adwentowicz Artur

Tytuł: Oda do mi?o?ci z Alp

Odsłon: 18157

2. Autor: Kijanka Mateusz

Tytuł: Kiedy jestem sam

Odsłon: 10963

3. Autor: Cyl Aniela

Tytuł: Pasterz

Odsłon: 10280

4. Autor: Twardowski Jan

Tytuł: Do albumu

Odsłon: 10265

5. Autor: Baczy?ski Krzysztof Kamil

Tytuł: Mi?o??

Odsłon: 9944

6. Autor: Janota Artur

Tytuł: Spotkanie

Odsłon: 9673

7. Autor: Szymborska Wis?awa

Tytuł: Nic dwa razy

Odsłon: 8972

8. Autor: Przerwa-Tetmajer Kazimierz

Tytuł: Lubi?, kiedy kobieta...

Odsłon: 7993

9. Autor: Szpinda Anna

Tytuł: Bydgoskie Stare Miasto

Odsłon: 6525

10. Autor: Dol?ga Aleksandra Agata

Tytuł: Miniaturki (AAD)

Odsłon: 6414

 
witamy

Witamy w serwisie poetycki.net

Znajdziecie tu wiersze, poematy i liryki zarówno autorów, którzy na stałe zapisali się złotymi zgłoskami w historii polskiej literatury, jak również próbkę twórczości autorów mało znanych, często dopiero rozpoczynających swoją podróż do wnętrza duszy.

Mamy nadzieję, że wiersze zaprezentowane tutaj staną się dla każdego z nas pewną odskocznią od rzeczywistości.

Do ...

Autor: Asnyk Adam

Tytuł: Do ...

Wyświetleń: 559



Przekle?stwa synu! co Kaina pi?tnem
Straszysz w dzie? bia?y Chrystusow? trzod?,
Przybywaj do mnie! w uci?nieniu sm?tnem
Znajdziesz dla siebie gorycz i och?od?.
Znany? mi z dawna, gdy ?yciem nami?tnem
Przynios?e? duszy swojej wieczn? szkod?,
Rzuciwszy cnoty go?ciniec utarty
I do bram niebios biegn?c, i odparty.

Lepiej ci by?o wraz z braci? Ablow?
Prze?uwa? ?ycie na pokory z?bie,
Kocha? na rozkaz i wierzy? na s?owo,
Pal?c na stosie ofiarnym go??bie;
Ni?li do boju stan?wszy z Jehow?,
Przegl?da? bytu i nicestwa g??bie.
Nie by?by? nosi? fatalnej piecz?ci,
Na któr? z wstr?tem patrz? wniebowzi?ci!

Lecz tym, czym jeste?, skazany na piek?o!
Tym ci? mie? pragn?! go?ciu mój pos?pny!
Bo jakie? echo podziemne mi rzek?o:
?e los nasz jeden, ?e i ja wyst?pny,
Czemu tym bardziej wierzy? teraz musz?,
Gdy jasne niebo z piersi mej uciek?o,
I sam zosta?em, nieprzyst?pny skrusze,
A tylko jednej rozpaczy przyst?pny.

Razem wi?c z tob?, synu pot?pienia,
Nad Babilonu wodami usi?dziem,
A nie?miertelni wielko?ci? zw?tpienia,
Z swej piersi g?osu strasznego dob?dziem;
Z Prometeuszów wieczno?ci? cierpienia
I z s?pem ??dzy, m?czarni narz?dziem,
W w?asnej niemocy skowani ?a?cuchy,
Zostaniem bratnie dwa stracone duchy!

Lecz nim utoniem w niepami?ci fali
Przed okiem ludzi skryci w ob?ok czarny,
Niech ich pie?? nasza gromem wstydu spali:
?e w nikczemno?ci p?dz?c ?ywot marny,
P?azowe szcz??cie, nie wielko?? obrali;
Niech ich ród szcz?sny, cierpliwy i karny
Z pokor? znosi losów wyrok twardy,
My im zap?a?my ja?mu?n? pogardy...


Adam Asnyk
5 maj 1868


--
Publikacja pobrana z serwisu www.poema.art.pl