Zapraszamy do odwiedzenia Chorwacji, gdzie piękna pogoda jest gwarantowana a wspaniałe zabytki i przyroda usatysfakcjonują gusta każdego - Chorwacja serdecznie zaprasza.
najpopularniejsze wiersze

1. Autor: Adwentowicz Artur

Tytuł: Oda do miłości z Alp

Odsłon: 9046

2. Autor: Kijanka Mateusz

Tytuł: Kiedy jestem sam

Odsłon: 7234

3. Autor: Twardowski Jan

Tytuł: Do albumu

Odsłon: 6920

4. Autor: Cyl Aniela

Tytuł: Pasterz

Odsłon: 6678

5. Autor: Janota Artur

Tytuł: Spotkanie

Odsłon: 6381

6. Autor: Baczyński Krzysztof Kamil

Tytuł: Miłość

Odsłon: 6273

7. Autor: Szymborska Wisława

Tytuł: Nic dwa razy

Odsłon: 5494

8. Autor: Przerwa-Tetmajer Kazimierz

Tytuł: Lubię, kiedy kobieta...

Odsłon: 4988

9. Autor: Dolęga Aleksandra Agata

Tytuł: Miniaturki (AAD)

Odsłon: 3848

10. Autor: Szpinda Anna

Tytuł: Bydgoskie Stare Miasto

Odsłon: 3719

 
witamy

Witamy w serwisie poetycki.net

Znajdziecie tu wiersze, poematy i liryki zarówno autorów, którzy na stałe zapisali się złotymi zgłoskami w historii polskiej literatury, jak również próbkę twórczości autorów mało znanych, często dopiero rozpoczynających swoją podróż do wnętrza duszy.

Mamy nadzieję, że wiersze zaprezentowane tutaj staną się dla każdego z nas pewną odskocznią od rzeczywistości.

Wszystko się chwieje

Autor: Gałczyński Konstanty Ildefons

Tytuł: Wszystko się chwieje

Wyświetleń: 302



Wszystko się chwieje, proszę pań,
I myśl to niebezbożna,
Że świat ten to jest stary drań,
Któremu ufać nie można.

Na przykład ktoś dolara miał,
A jutro ma dwa centy,
Więc oczywiście wpada w szał
I wbija nóż do pięty.

Bo głupiec nie wie, że wszystko się chwieje,
A tylko ja, ja patrzę i się śmieję.

Przypuśćmy, że już wszystko mam:
Mieszkanko idealne,
I fotel, a wśród złotych ram
\"Jagiełło pod Grunwaldem\".

Więc sobie patrzę w książkę P.K.O.
I słucham, jak milion śpiewa,
A nagle burza, wiatr i deszcz, i grom
I wszystko woda zalewa -

I fotel płynie obok mistrza Jana,
I to jest właśnie życie, proszę pana.

Ach, smutnym jak Leopold Staff,
Gdy wchodzę w parku aleję;
Pokrył się kirem smętny staw,
Wierzba się nad nim chwieje.

To jesień już, szafarka aspiryny,
To jesień już, panie majorze,
Bolesny brydż i rozpacz złej godziny
O Boże, Boże.

I klon, i dąb, i słoń, i koń się chwieje,
A tylko ja, ja patrzę i się śmieję.


--
Publikacja pobrana z serwisu www.poema.art.pl


:: Code by SkinU ::