Zapraszamy do odwiedzenia Chorwacji, gdzie piękna pogoda jest gwarantowana a wspaniałe zabytki i przyroda usatysfakcjonują gusta każdego - Chorwacja serdecznie zaprasza.
najpopularniejsze wiersze

1. Autor: Adwentowicz Artur

Tytuł: Oda do miłości z Alp

Odsłon: 9046

2. Autor: Kijanka Mateusz

Tytuł: Kiedy jestem sam

Odsłon: 7234

3. Autor: Twardowski Jan

Tytuł: Do albumu

Odsłon: 6920

4. Autor: Cyl Aniela

Tytuł: Pasterz

Odsłon: 6678

5. Autor: Janota Artur

Tytuł: Spotkanie

Odsłon: 6380

6. Autor: Baczyński Krzysztof Kamil

Tytuł: Miłość

Odsłon: 6272

7. Autor: Szymborska Wisława

Tytuł: Nic dwa razy

Odsłon: 5493

8. Autor: Przerwa-Tetmajer Kazimierz

Tytuł: Lubię, kiedy kobieta...

Odsłon: 4988

9. Autor: Dolęga Aleksandra Agata

Tytuł: Miniaturki (AAD)

Odsłon: 3848

10. Autor: Szpinda Anna

Tytuł: Bydgoskie Stare Miasto

Odsłon: 3719

 
witamy

Witamy w serwisie poetycki.net

Znajdziecie tu wiersze, poematy i liryki zarówno autorów, którzy na stałe zapisali się złotymi zgłoskami w historii polskiej literatury, jak również próbkę twórczości autorów mało znanych, często dopiero rozpoczynających swoją podróż do wnętrza duszy.

Mamy nadzieję, że wiersze zaprezentowane tutaj staną się dla każdego z nas pewną odskocznią od rzeczywistości.

Kołysanka

Autor: Słonimski Antoni

Tytuł: Kołysanka

Wyświetleń: 135



Po się zrywasz rankiem, kiedy jeszcze ciemno?
Po co śpieszysz się, biegniesz do szkoły zziębnięty?
Jeszcze możesz przedłużyć tę chwilę tajemną,
Spać i snuć dalej sen tak błogo rozpoczęty

Krzątanina w pokojach i szum samowara
Przemienia się w szum łodzi, którą płyniesz we śnie,
Więc wiosłuj wiosłem wiosny w nadbrzeżnych szuwarach.
Po co zrywać się, budzić? Jeszcze bardzo wcześnie.

Za ciebie bracia starsi przeniosą na barkach
Karabin maszynowy, naoliwią tryby.
Pod brezentami już, w artyleryjskich parkach.
Po krwawym deszczu rosną armaty jak grzyby.

Po co się trudzić, po co ślęczyć pilnie,
Schylony nad rajzbretem, żeby się nie zmylić?
I tak nie zdążysz dość nisko się schylić,
Kąt spadania pocisku obliczył już ktoś nieomylnie.

Nie warto ci myć zębów ani płukać gardła.
Po co ci szersze piersi, roślejsze ramiona?
Aby je jedna kropla na wylot przeżarła,
Aby pierś była głębiej kulą przewiercona?

Śpij. Już od rana dudnią fabryczne motory,
Galony, tony gazów kłębią w rezerwuarach.
Powiedz matce: nie pójdę dziś, bo jestem chory.
Dajcie mi spać, gdy jeszcze nie jestem w koszarach.

Śpij. Bracia twoi za ciebie wybudują mosty,
Przez które, gdy podrośniesz, będziesz biegł w pośpiechu,
I przyczółek mostowy, gdzie poczujesz ostry
I krótki ból i brak oddechu.

Co masz dzisiaj zadane? Nauczyć się słówek?
Jakąś tam deklinację wpisać do zeszytu?
Chcesz lekcji? Zatemperuj ołówek
I pisz \"Iperyt, iperytem, śmierć od iperytu.


--
Publikacja pobrana z serwisu www.poema.art.pl


:: Code by SkinU ::