Zapraszamy do odwiedzenia Chorwacji, gdzie piękna pogoda jest gwarantowana a wspaniałe zabytki i przyroda usatysfakcjonują gusta każdego - Chorwacja serdecznie zaprasza.
najpopularniejsze wiersze

1. Autor: Adwentowicz Artur

Tytuł: Oda do mi?o?ci z Alp

Odsłon: 18549

2. Autor: Kijanka Mateusz

Tytuł: Kiedy jestem sam

Odsłon: 11319

3. Autor: Cyl Aniela

Tytuł: Pasterz

Odsłon: 10572

4. Autor: Twardowski Jan

Tytuł: Do albumu

Odsłon: 10570

5. Autor: Baczy?ski Krzysztof Kamil

Tytuł: Mi?o??

Odsłon: 10227

6. Autor: Janota Artur

Tytuł: Spotkanie

Odsłon: 9976

7. Autor: Szymborska Wis?awa

Tytuł: Nic dwa razy

Odsłon: 9285

8. Autor: Przerwa-Tetmajer Kazimierz

Tytuł: Lubi?, kiedy kobieta...

Odsłon: 8253

9. Autor: Szpinda Anna

Tytuł: Bydgoskie Stare Miasto

Odsłon: 6764

10. Autor: Dol?ga Aleksandra Agata

Tytuł: Miniaturki (AAD)

Odsłon: 6606

 
witamy

Witamy w serwisie poetycki.net

Znajdziecie tu wiersze, poematy i liryki zarówno autorów, którzy na stałe zapisali się złotymi zgłoskami w historii polskiej literatury, jak również próbkę twórczości autorów mało znanych, często dopiero rozpoczynających swoją podróż do wnętrza duszy.

Mamy nadzieję, że wiersze zaprezentowane tutaj staną się dla każdego z nas pewną odskocznią od rzeczywistości.

Poemat letargiczny

Autor: Gajcy Tadeusz

Tytuł: Poemat letargiczny

Wyświetleń: 239



I

Tak: w tych ?cianach, za którymi pi?kna
b?yskawica jak g?óg ostra miota znaki smutnym,
noc trwa ci?g?a: to jej usta uporczywe zosta?y na s?kach,
to jej palce widz? w deskach czarne jak na p?ótnie.

?wiat odr?bny, ach, poznaj?: ludzkie
?piewy ?mieszne i zawi?e, lot ptaków, skrzyp studzien,
klaskaj? bicze nad drog?, któr? ju? nigdy nie pójd?,
drzewa przystaj?, a kszta?t ich jak?e mi jest znajomy.

Woda opada stromo i znowu barwy jej ucz?
oczy me w noc wpatrzone.

Tu ro?linno?? z milczenia wzory rysuje p?askie:
ksi??yc po?rodku drobny, wokó? zielony puch,
stó? mój i lustro sine poros?o py?em jak lasem,
dywan kosmaty i ufny jak trawa le?y u nóg.

Lecz nad gontem, lecz nad g?ow? kr??y niewidzialny
g?az kosmiczny w bieg rzucony wol? r?ki m?ciwej.
Wiem, ?e warczy - lecz w tym domu, gdzie puszyste palmy
jak na strunach dr?? na cieniu - g?os p?ka w?ród ?cian
i opada na me r?ce omsza?e jak grzyby.


II

Nie powiedziane dzi? wszystko, co by?o albo co b?dzie.
Papier zostanie czysty i ?m? samotn? i cich?
zapomn?, pewnie zapomn? - drzewa za?wiec? jak z miedzi,
chmury polec? spl?tane, deszcze otworz? muzyk?,
ni?ej - konie na grzbietach mokrych pyski po?o?? dr??ce
i wóz przetoczy si? ma?y, horyzont maj?c po osie;
bia?y si? ksi??yc rozwinie i b?dzie cisza spe?niona.

Ju? nigdy kwiat ani owoc tych nut nie zdo?a wywo?a?
po?egnanych zbyt ?atwo i wcze?nie.
Jest sen. Oczy zachodz? b?on?,
cia?o przechyla si? puste, chwiej? si? linie ro?lin
gwa?towniej coraz, bo ?wiat?o szersze o wieczno?? miota
b?yskawica ostra jak g?óg.

Zapomn?, pewnie zapomn? - i sen mój tym samym grozi,
nie czeka w nim z?otow?osa,
a dom mój kr??y nade mn? bez g?osu, senny jak puch.


--
Publikacja pobrana z serwisu www.poema.art.pl