Zapraszamy do odwiedzenia Chorwacji, gdzie piękna pogoda jest gwarantowana a wspaniałe zabytki i przyroda usatysfakcjonują gusta każdego - Chorwacja serdecznie zaprasza.
najpopularniejsze wiersze

1. Autor: Adwentowicz Artur

Tytuł: Oda do mi?o?ci z Alp

Odsłon: 18549

2. Autor: Kijanka Mateusz

Tytuł: Kiedy jestem sam

Odsłon: 11319

3. Autor: Cyl Aniela

Tytuł: Pasterz

Odsłon: 10572

4. Autor: Twardowski Jan

Tytuł: Do albumu

Odsłon: 10570

5. Autor: Baczy?ski Krzysztof Kamil

Tytuł: Mi?o??

Odsłon: 10227

6. Autor: Janota Artur

Tytuł: Spotkanie

Odsłon: 9976

7. Autor: Szymborska Wis?awa

Tytuł: Nic dwa razy

Odsłon: 9285

8. Autor: Przerwa-Tetmajer Kazimierz

Tytuł: Lubi?, kiedy kobieta...

Odsłon: 8253

9. Autor: Szpinda Anna

Tytuł: Bydgoskie Stare Miasto

Odsłon: 6764

10. Autor: Dol?ga Aleksandra Agata

Tytuł: Miniaturki (AAD)

Odsłon: 6606

 
witamy

Witamy w serwisie poetycki.net

Znajdziecie tu wiersze, poematy i liryki zarówno autorów, którzy na stałe zapisali się złotymi zgłoskami w historii polskiej literatury, jak również próbkę twórczości autorów mało znanych, często dopiero rozpoczynających swoją podróż do wnętrza duszy.

Mamy nadzieję, że wiersze zaprezentowane tutaj staną się dla każdego z nas pewną odskocznią od rzeczywistości.

Sad

Autor: Bellon Wojtek

Tytuł: Sad

Wyświetleń: 289



Siostrze Masi


W moim mie?cie wyr?bali sady
Ci?gn?ce si? szeroko hen a? po Zdrój
W moim mie?cie wyr?bali sady
Pachn?ce wiosenn? zamieci?
Lata owocem dojrza?ym
Sad

W moim mie?cie wyr?bali sady
I niewa?ne kto wyr?ba?
Wa?ny jest fakt
Sad

W moim mie?cie wyr?bali sady
Z dawien zwane od ich w?a?cicieli mian
W moim mie?cie wyr?bali sady
Jesiennym si? dymem snuj?ce
I ?niegiem jak ule w pasiece
Sad
W moim mie?cie wyr?bali sady
I niewa?ne kto wyr?ba?
Wa?ny jest fakt
Sad

Nie pozosta?y nawet kikuty drzew
Ni cie? ani trawy
Tylko pole które resztk? promieni ?ar?o
By wzrós? siew
Tylko twarze domów twarze
Wpatrzone oknami w miejsce gdzie trwa?
Obcy zupe?nie im obcy ?wiat
Sad

Kolejka od czwartej nad ranem
Ten spod pi?tki jak zwykle pijany
?e te? ?ona na niego nie blu?ni
Ty na obiad jak zwykle si? spó?nisz
Dziecko spa? chce balanga na górze
Ile? mo?na wytrzyma? tak d?u?ej
Ile? mo?na wytrzyma? tak d?u?ej
Ile? mo?na wytrzyma? tak d?u?ej
----------------------------------------
----------------------------------------
----------------------------------------
W naszym mie?cie wyr?bali sady
Wi?c stwórzmy sad w?asny po horyzont a?
W naszym mie?cie wyr?bali sady
Wi?c sp?od?my go w znoju mi?o?ci
Niech drzewa jak dzieci wnuki przynios? nam
Te niech p?yn? niech lec?
Z nadziej? ?e gdzie? na nie czeka ?wiat
My za? w oknach smutnych swych bloków
Chusteczki podnie?my by macha? im w ?lad

W naszym mie?cie wyr?bali sady
I nie wa?ne kto wyr?ba?
Bo wa?ny jest fakt
?e w nas trwa
?e w nas trwa
?e w nas trwa
SAD


--
Publikacja pobrana z serwisu www.poema.art.pl