Zapraszamy do odwiedzenia Chorwacji, gdzie piękna pogoda jest gwarantowana a wspaniałe zabytki i przyroda usatysfakcjonują gusta każdego - Chorwacja serdecznie zaprasza.
najpopularniejsze wiersze

1. Autor: Adwentowicz Artur

Tytuł: Oda do mi?o?ci z Alp

Odsłon: 18549

2. Autor: Kijanka Mateusz

Tytuł: Kiedy jestem sam

Odsłon: 11319

3. Autor: Cyl Aniela

Tytuł: Pasterz

Odsłon: 10572

4. Autor: Twardowski Jan

Tytuł: Do albumu

Odsłon: 10570

5. Autor: Baczy?ski Krzysztof Kamil

Tytuł: Mi?o??

Odsłon: 10227

6. Autor: Janota Artur

Tytuł: Spotkanie

Odsłon: 9976

7. Autor: Szymborska Wis?awa

Tytuł: Nic dwa razy

Odsłon: 9285

8. Autor: Przerwa-Tetmajer Kazimierz

Tytuł: Lubi?, kiedy kobieta...

Odsłon: 8252

9. Autor: Szpinda Anna

Tytuł: Bydgoskie Stare Miasto

Odsłon: 6764

10. Autor: Dol?ga Aleksandra Agata

Tytuł: Miniaturki (AAD)

Odsłon: 6606

 
witamy

Witamy w serwisie poetycki.net

Znajdziecie tu wiersze, poematy i liryki zarówno autorów, którzy na stałe zapisali się złotymi zgłoskami w historii polskiej literatury, jak również próbkę twórczości autorów mało znanych, często dopiero rozpoczynających swoją podróż do wnętrza duszy.

Mamy nadzieję, że wiersze zaprezentowane tutaj staną się dla każdego z nas pewną odskocznią od rzeczywistości.

Potwór Pana Cogito

Autor: Herbert Zbigniew

Tytuł: Potwór Pana Cogito

Wyświetleń: 363



Pot
1

Szcz??liwy ?wi?ty Jerzy
z rycerskiego siod?a
móg? dok?adnie oceni?
si?? i ruchy smoka

pierwsza zasada strategii
trafna ocena wroga

Pan Cogito
jest w gorszym po?o?eniu

siedzi w niskim
siodle doliny
zasnutej g?st? mg??

przez mg?? nie sposób dostrzec
oczu pa?aj?cych
?akomych pazurów
paszczy

przez mg??
wida? tylko
migotanie nico?ci

potwór Pana Cogito
pozbawiony jest wymiarów

trudno go opisa?
wymyka si? definicjom

jest jak ogromna depresja
rozci?gni?ta nad krajem

nie da si? przebi?
piórem
argumentem
w?óczni?

gdyby nie duszny ci??ar
i ?mier? któr? zsy?a
mo?na by s?dzi?
?e jest majakiem
chorob? wyobra?ni

ale on jest
jest na pewno

jak czad wype?nia szczelnie
domy ?wi?tynie bazary

zatruwa studnie
niszczy budowle umys?u
pokrywa ple?ni? chleb

dowodem istnienia potwora
s? jego ofiary

jest dowód nie wprost
ale wystarczaj?cy

2

rozs?dni mówi?
?e mo?na wspó??y?
z potworem

nale?y tylko unika?
gwa?townych ruchów
gwa?townej mowy

w przypadku zagro?enia
przyj?? form?
kamienia albo li?cia

s?ucha? m?drej Natury
która zaleca mimetyzm

oddycha? p?ytko
udawa? ?e nas nie ma

Pan Cogito jednak
nie lubi ?ycia na niby

chcia?by walczy?
z potworem
na ubitej ziemi

wychodzi tedy o ?wicie
na senne przedmie?cie
przezornie zaopatrzony
w d?ugi ostry przedmiot

nawo?uje potwora
po pustych ulicach

obra?a potwora
prowokuje potwora

jak zuchwa?y harcownik
armii której nie ma

wo?a -
wyjd? pod?y tchórzu

przez mg??
wida? tylko
ogromny pysk nico?ci

Pan Cogito chce stan??
do nierównej walki

powinno to nast?pi?
mo?liwie szybko

zanim nadejdzie
powalenie bezw?adem
zwyczajna ?mier? bez glorii
uduszenie bezkszta?tem


--
Publikacja pobrana z serwisu www.poema.art.pl