Zapraszamy do odwiedzenia Chorwacji, gdzie piękna pogoda jest gwarantowana a wspaniałe zabytki i przyroda usatysfakcjonują gusta każdego - Chorwacja serdecznie zaprasza.
najpopularniejsze wiersze

1. Autor: Adwentowicz Artur

Tytuł: Oda do mi?o?ci z Alp

Odsłon: 18546

2. Autor: Kijanka Mateusz

Tytuł: Kiedy jestem sam

Odsłon: 11316

3. Autor: Cyl Aniela

Tytuł: Pasterz

Odsłon: 10570

4. Autor: Twardowski Jan

Tytuł: Do albumu

Odsłon: 10567

5. Autor: Baczy?ski Krzysztof Kamil

Tytuł: Mi?o??

Odsłon: 10224

6. Autor: Janota Artur

Tytuł: Spotkanie

Odsłon: 9972

7. Autor: Szymborska Wis?awa

Tytuł: Nic dwa razy

Odsłon: 9282

8. Autor: Przerwa-Tetmajer Kazimierz

Tytuł: Lubi?, kiedy kobieta...

Odsłon: 8251

9. Autor: Szpinda Anna

Tytuł: Bydgoskie Stare Miasto

Odsłon: 6762

10. Autor: Dol?ga Aleksandra Agata

Tytuł: Miniaturki (AAD)

Odsłon: 6605

 
witamy

Witamy w serwisie poetycki.net

Znajdziecie tu wiersze, poematy i liryki zarówno autorów, którzy na stałe zapisali się złotymi zgłoskami w historii polskiej literatury, jak również próbkę twórczości autorów mało znanych, często dopiero rozpoczynających swoją podróż do wnętrza duszy.

Mamy nadzieję, że wiersze zaprezentowane tutaj staną się dla każdego z nas pewną odskocznią od rzeczywistości.

Prometeusz

Autor: Przerwa-Tetmajer Kazimierz

Tytuł: Prometeusz

Wyświetleń: 718



Prometeusz

Ogniu ty, co tam w ziemi wn?trzno?ciach, g??boko
Wrzesz, huczysz i potrz?sasz kamienn? opok?
Ty pot?go straszliwa, wsta?! rwij ziemi ?ono,
Z rozdartych jej wn?trzno??i ru? law? czerwon?,
Tocz odm?ty p?omienne na skorup? ziemn?,
I wszystko, wszystko, wszystko niech ginie wraz ze mn?!
oto do przykutego do tej twardej ska?y,
Tam z do?u, tam zdaleka, p?yn? ludzkie j?ki,
Rycz?ce, jak wezbranych oceanów wa?y!
Biada! Biada!... Gdzie? niema nieszcz?scia i m?ki?
k?dy? niedostapi?o z?o? Z jakiej?e strony
Nie wydziera sie w niebo g?os bólu szalony?
Biada! Biada!... Otom ja, w gryz?cym ?a?cuchu,
Ja, g?odny i spragniony, bez woli, bez ruchu,
Z poszarpanym przez s?pa bokiem i w?trob?,
Trawiony najstraszniejsz? ze wszystkich chorob?:
rozpaczn? beznadziej? - ja, co mym widokiem
Gwiazdy straszne na niebie ?wiec?ce wysokiem,
Ja, nedzarz, od którego nawet huragany
Uciekaj?, na Kaukaz kiedy si? zap?dz?;
Ja, wszystkim okropno?ciom na pastwe wydany;
Ja, jak s?o?ce ?wiat?o?ci?, otoczony nedz?:
Otom cierpie? ludzkich wcielonym obrazem...
Biada! Biada!... O matko-rodzicielko, ziemio,
Wzbud? te ognie, te ?ary, co w twym wn?trzu drzemi?,
Niech run? - i uczyni? ci? wod? i g?azem!...
Jak tygrys, co ukryty w nadwodnej komyszy,
Czyhaj?c na gazele, krwi? i mordem dyszy:
Tak nieszcz?scie na ludzi czyha niestrudzenie
Wiecznie, wsz?dzie - przemocne tak chce Przeznaczenie.
Dzi?, gdy wiem, co jest ca?a straszna niemoc woli,
Gdy ka?dy atom cia?a i ducha mie boli,
od wieków na tej skale cierpiacy samotnie
Wspó?czuj? dzi? z cz?owiekiem o! lepiej stokrotnie,
Ni?em wspó?czu?, gdym ogie? z nieba dla? wykrada? -
I gdybym dzi? wszechmoc? Przeznaczenia w?ada?,
Ze wszystkich szcz??? najwy?sze rzuci?bym ludzko?ci,
Nicestwi?c j? i grzebi?c na wieki w nicosci!


--
Publikacja pobrana z serwisu www.poema.art.pl