Zapraszamy do odwiedzenia Chorwacji, gdzie piękna pogoda jest gwarantowana a wspaniałe zabytki i przyroda usatysfakcjonują gusta każdego - Chorwacja serdecznie zaprasza.
najpopularniejsze wiersze

1. Autor: Adwentowicz Artur

Tytuł: Oda do mi?o?ci z Alp

Odsłon: 18546

2. Autor: Kijanka Mateusz

Tytuł: Kiedy jestem sam

Odsłon: 11316

3. Autor: Cyl Aniela

Tytuł: Pasterz

Odsłon: 10570

4. Autor: Twardowski Jan

Tytuł: Do albumu

Odsłon: 10567

5. Autor: Baczy?ski Krzysztof Kamil

Tytuł: Mi?o??

Odsłon: 10224

6. Autor: Janota Artur

Tytuł: Spotkanie

Odsłon: 9972

7. Autor: Szymborska Wis?awa

Tytuł: Nic dwa razy

Odsłon: 9282

8. Autor: Przerwa-Tetmajer Kazimierz

Tytuł: Lubi?, kiedy kobieta...

Odsłon: 8251

9. Autor: Szpinda Anna

Tytuł: Bydgoskie Stare Miasto

Odsłon: 6762

10. Autor: Dol?ga Aleksandra Agata

Tytuł: Miniaturki (AAD)

Odsłon: 6605

 
witamy

Witamy w serwisie poetycki.net

Znajdziecie tu wiersze, poematy i liryki zarówno autorów, którzy na stałe zapisali się złotymi zgłoskami w historii polskiej literatury, jak również próbkę twórczości autorów mało znanych, często dopiero rozpoczynających swoją podróż do wnętrza duszy.

Mamy nadzieję, że wiersze zaprezentowane tutaj staną się dla każdego z nas pewną odskocznią od rzeczywistości.

Jonasz

Autor: Herbert Zbigniew

Tytuł: Jonasz

Wyświetleń: 288



I nagotowa? Pan ryb? wielk?
?eby po?kn??a Jonasza

Jonasz syn Ammitaja
uciekaj?c od niebezpiecznej misji
wsiad? na okr?t p?yn?cy
z Joppen do Tarszisz

potem by?y rzeczy wiadome
wiatr wielki burza
za?oga wyrzuca Jonasza w g??boko?ci
morze staje od burzenia swego
nadp?ywa przewidziana ryba
trzy dni i trzy noce
modli si? Jonasz w brzuchu ryby
która wyrzuca go w ko?cu
na such? ziemi?

wspó?czesny Jonasz
idzie jak kamie? w wod?
je?li trafi na wieloryba
nie ma czasu westchn??

uratowany
post?puje chytrzej
ni? biblijny kolega
drugi raz nie podejmuje si?
niebezpiecznej misji
zapuszcza brod?
i z daleka od morza
z daleka od Niniwy
pod fa?szywym nazwiskiem
handluje byd?em i antykami

agenci Lewiatana
daj? si? przekupi?
nie maj? zmys?u losu
s? urz?dnikami przypadku

w schludnym szpitalu
umiera Jonasz na raka
sam dobrze nie wiedz?c
kim w?a?ciwie by?
parabola
przy?o?ona do g?owy jego
ga?nie
i balsam przypowie?ci
nie ima si? jego cia?a


--
Publikacja pobrana z serwisu www.poema.art.pl