Zapraszamy do odwiedzenia Chorwacji, gdzie piękna pogoda jest gwarantowana a wspaniałe zabytki i przyroda usatysfakcjonują gusta każdego - Chorwacja serdecznie zaprasza.
najpopularniejsze wiersze

1. Autor: Adwentowicz Artur

Tytuł: Oda do mi?o?ci z Alp

Odsłon: 18546

2. Autor: Kijanka Mateusz

Tytuł: Kiedy jestem sam

Odsłon: 11316

3. Autor: Cyl Aniela

Tytuł: Pasterz

Odsłon: 10570

4. Autor: Twardowski Jan

Tytuł: Do albumu

Odsłon: 10567

5. Autor: Baczy?ski Krzysztof Kamil

Tytuł: Mi?o??

Odsłon: 10224

6. Autor: Janota Artur

Tytuł: Spotkanie

Odsłon: 9972

7. Autor: Szymborska Wis?awa

Tytuł: Nic dwa razy

Odsłon: 9282

8. Autor: Przerwa-Tetmajer Kazimierz

Tytuł: Lubi?, kiedy kobieta...

Odsłon: 8250

9. Autor: Szpinda Anna

Tytuł: Bydgoskie Stare Miasto

Odsłon: 6762

10. Autor: Dol?ga Aleksandra Agata

Tytuł: Miniaturki (AAD)

Odsłon: 6605

 
witamy

Witamy w serwisie poetycki.net

Znajdziecie tu wiersze, poematy i liryki zarówno autorów, którzy na stałe zapisali się złotymi zgłoskami w historii polskiej literatury, jak również próbkę twórczości autorów mało znanych, często dopiero rozpoczynających swoją podróż do wnętrza duszy.

Mamy nadzieję, że wiersze zaprezentowane tutaj staną się dla każdego z nas pewną odskocznią od rzeczywistości.

Ranek w górach

Autor: Asnyk Adam

Tytuł: Ranek w górach

Wyświetleń: 539



Wyz?ocone s?o?cem szczyty
Ju? ró?owo w górze p?on?,
I pogodnie l?ni? b??kity
Nad pogi?tych ska? koron?.

W dole - lasy skryte w cieniu
Ton? jeszcze w mgle per?owej,
Co w porannym o?wietleniu
Mknie si? z wolna przez parowy.

Lecz ju? wietrzyk mg?? rozp?dza,
I ta rwie si? w chmurek stada...
Jak paj?cza, wiotka prz?dza
Na kraw?dziach ska? osiada.

A spod sinej tej zas?ony
?wiat przegl?da coraz szerzej,
Z nocnych, cichych snów zbudzony,
Taki jasny, wonny, ?wie?y.

Wszystko srebrzy si? doko?a
Pod perlist?, bujn? ros?,
?wierki, trawy, mchy i zio?a
Balsamiczny zapach nios?.

A blask sp?ywa wci?? gor?tszy,
Coraz g??biej oko tonie,
Cudowno?ci ?wiat si? pi?trzy
W wyz?oconej swej koronie.

Góry wysz?y jak z k?pieli
I swym ?onem ?wiec? czystym,
W granitowej ?wiec? bieli
W tym powietrzu przezroczystym.

Ka?dy zakr?t, ka?dy za?om
Wyskakuje ?ywy, dumny;
S?o?ce da?o ?ycie ska?om,
Rze?bi?c ?wiat?em ich kolumny.

Wszystko skrzy si?, wszystko mieni,
Wszystko w oczach przeistacza -
Gra przelotnych barw i cieni
Coraz szerszy kr?g zatacza.

Ju? zdrój srebrn? pian? bryzga,
Gdy po ostrych g?azach warczy...
Ju? si? ?ywszy odblask ?lizga
Po jeziorek sinej tarczy...

Ju? pokra?nia? r?bek lasu...
Ju? si? wdzi?czy i u?miecha
Brzeg doliny - a? sza?asu
Dolatuj? ?piewne echa...

Przez zielone ??k kobierce,
Dzwoni?c, id? pa?? si? trzody...
Jaka? rozkosz sp?ywa w serce,
Powiew szcz??cia i swobody.

Pier? si? wznosi, pier? si? wzdyma
I powietrze chciwie chwyta -
Dusza wybiec chce oczyma
Upojona, a nie syta;

Niby lecie? chce skrzydlata,
Obudzona jak z zakl?cia...
I t? ca?? pi?kno?? ?wiata
Chce uchwyci? w swe obj?cia.

23 listopad 1878


--
Publikacja pobrana z serwisu www.poema.art.pl