Zapraszamy do odwiedzenia Chorwacji, gdzie piękna pogoda jest gwarantowana a wspaniałe zabytki i przyroda usatysfakcjonują gusta każdego - Chorwacja serdecznie zaprasza.
najpopularniejsze wiersze

1. Autor: Adwentowicz Artur

Tytuł: Oda do mi?o?ci z Alp

Odsłon: 18546

2. Autor: Kijanka Mateusz

Tytuł: Kiedy jestem sam

Odsłon: 11316

3. Autor: Cyl Aniela

Tytuł: Pasterz

Odsłon: 10570

4. Autor: Twardowski Jan

Tytuł: Do albumu

Odsłon: 10567

5. Autor: Baczy?ski Krzysztof Kamil

Tytuł: Mi?o??

Odsłon: 10224

6. Autor: Janota Artur

Tytuł: Spotkanie

Odsłon: 9972

7. Autor: Szymborska Wis?awa

Tytuł: Nic dwa razy

Odsłon: 9282

8. Autor: Przerwa-Tetmajer Kazimierz

Tytuł: Lubi?, kiedy kobieta...

Odsłon: 8250

9. Autor: Szpinda Anna

Tytuł: Bydgoskie Stare Miasto

Odsłon: 6762

10. Autor: Dol?ga Aleksandra Agata

Tytuł: Miniaturki (AAD)

Odsłon: 6605

 
witamy

Witamy w serwisie poetycki.net

Znajdziecie tu wiersze, poematy i liryki zarówno autorów, którzy na stałe zapisali się złotymi zgłoskami w historii polskiej literatury, jak również próbkę twórczości autorów mało znanych, często dopiero rozpoczynających swoją podróż do wnętrza duszy.

Mamy nadzieję, że wiersze zaprezentowane tutaj staną się dla każdego z nas pewną odskocznią od rzeczywistości.

U wrót doliny

Autor: Herbert Zbigniew

Tytuł: U wrót doliny

Wyświetleń: 287



Po deszczu gwiazd
na ??ce popio?ów
zebrali si? wszyscy pod stra?? anio?ów

z ocala?ego wzgórza
mo?na obj?? okiem
ca?e becz?ce stado dwunogów

naprawd? jest ich niewielu
doliczaj?c nawet tych którzy przyjd?
z kronik bajek i ?ywotów ?wi?tych

ale do?? tych rozwa?a?
przenie?my si? wzrokiem
do gard?a doliny
z którego dobywa si? krzyk

po ?wi?cie eksplozji
po ?wi?cie ciszy
ten g?os bije jak ?ród?o ?ywej wody

jest to jak nam wyja?niaj?
krzyk matek od których od??czaj? dzieci
gdy? jak si? okazuje
b?dziemy zbawieni pojedynczo

anio?owie stró?e s? bezwzgl?dni
i trzeba przyzna? maj? ci??k? robot?

ona prosi
- schowaj mnie w oku
w d?oni w ramionach
zawsze byli?my razem
nie mo?esz mnie teraz opu?ci?
kiedy umar?am i potrzebuj? czu?o?ci
starszy anio?
z u?miechem t?umaczy nieporozumienie

staruszka niesie
zw?oki kanarka
(wszystkie zwierz?ta umar?y troch? wcze?niej)
by? taki mi?y - mówi z p?aczem
wszystko rozumia?
kiedy powiedzia?am -
g?os jej ginie w?ród ogólnego wrzasku

nawet drwal
którego trudno pos?dzi? o takie rzeczy
stare zgarbione ch?opisko
przyciska siekier? do piersi
- ca?e ?ycie by?a moja
teraz te? b?dzie moja
?ywi?a mnie tam
wy?ywi tu
nikt nie ma prawa
- powiada -
nie oddam

ci którzy jak si? zdaje
bez bólu poddali si? rozkazom
id? spu?ciwszy g?owy na znak pojednania
ale w zaci?ni?tych pi??ciach chowaj?
strz?py listów wst??ki w?osy uci?te
i fotografie
które jak s?dz? naiwnie
nie zostan? im odebrane

tak to oni wygl?daj?
na moment
przed ostatecznym podzia?em
na zgrzytaj?cych z?bami
i ?piewaj?cych psalmy


--
Publikacja pobrana z serwisu www.poema.art.pl