Zapraszamy do odwiedzenia Chorwacji, gdzie piękna pogoda jest gwarantowana a wspaniałe zabytki i przyroda usatysfakcjonują gusta każdego - Chorwacja serdecznie zaprasza.
najpopularniejsze wiersze

1. Autor: Adwentowicz Artur

Tytuł: Oda do miłości z Alp

Odsłon: 9030

2. Autor: Kijanka Mateusz

Tytuł: Kiedy jestem sam

Odsłon: 7210

3. Autor: Twardowski Jan

Tytuł: Do albumu

Odsłon: 6909

4. Autor: Cyl Aniela

Tytuł: Pasterz

Odsłon: 6673

5. Autor: Janota Artur

Tytuł: Spotkanie

Odsłon: 6365

6. Autor: Baczyński Krzysztof Kamil

Tytuł: Miłość

Odsłon: 6253

7. Autor: Szymborska Wisława

Tytuł: Nic dwa razy

Odsłon: 5473

8. Autor: Przerwa-Tetmajer Kazimierz

Tytuł: Lubię, kiedy kobieta...

Odsłon: 4975

9. Autor: Dolęga Aleksandra Agata

Tytuł: Miniaturki (AAD)

Odsłon: 3841

10. Autor: Szpinda Anna

Tytuł: Bydgoskie Stare Miasto

Odsłon: 3715

 
witamy

Witamy w serwisie poetycki.net

Znajdziecie tu wiersze, poematy i liryki zarówno autorów, którzy na stałe zapisali się złotymi zgłoskami w historii polskiej literatury, jak również próbkę twórczości autorów mało znanych, często dopiero rozpoczynających swoją podróż do wnętrza duszy.

Mamy nadzieję, że wiersze zaprezentowane tutaj staną się dla każdego z nas pewną odskocznią od rzeczywistości.

Żona księżyca

Autor: Jasieński Bruno

Tytuł: Żona księżyca

Wyświetleń: 205



Ty,

który błyszczeć na niebie,
jak guzik przyszyty do kołdry,
którą przykrywa się po nocy Allach
z swoją różową kochanką ! -
W cienistych salach
mój pan mię zamknął
i przejścia wszystkie strażami zatkał.
Ja nie móc nigdzie pójść.
Ja być matka.
We wnętrzu mojem mieszkać już syn,
ja czuć, jak on we mnie rość,
ja rączki drobne wyciągać do ciebie,
gdy ty,
samotny,
jak gwóźdź
błyszczeć na niebie.
Wiem,
kiedy nocą spać mój zły Efendi
i ciało moje pachnieć jakąś słodką maść,
ty wchodzić przez okno i na mię się kłaść,
ja czuć na sobie twój najsłodszy ciężar
i twoje srebrne nasienie
przyjmować, drżąc z rozkoszy moje śpiewne biodra.
Ciebie ja pojąć za męża !
Przyjdź !
Ja być dla ciebie szczodra !
Piersi moje maleńkie, jak dwie popielniczki
Spodziewem pokarmu drżą
i brzuch mój tęsknić -
rozkoszy nie dosyć.
Przyjdź !
Wargi moje prosić !
Czemu przychodzisz tak rzadki !
Ja chcieć cię pojmać w moją sieć,
A teraz
Ja być matka.
Dlaczego mnie nie chcesz wziąć ?
Ciało moje musować, jak otwarty puchar,
którego uciekając w pośpiechu nie dopić.
Pójdź !
Chcę, byś usta w mych ustach utopić
i ssać,
kiedy ja leżeć w niemocy i we śnie.
To, co we mnie dziś rość,
być mi straszne i dziwnie słodkie jednocześnie.
Weź mnie !
Dlaczego mnie nie chcesz wziąć ?
Może ty mieć gdzie ładniejsze kochanki ?
Patrz:
rzęsy moje - czarne, jedwabne firanki,
którymi my zasłonić dzień.
Noc mu się nie dać rozebrać
Za wcześnie.
Widzisz ?
Ja żebrać:
Weź mnie !

Po nocy ja czekać cię długo
na chłodnej pościeli sama,
aż przyjść ten jeden dzień.
Ja czuć,
Że ja być mama.
Przestrach się o mnie otarł.
Ja poczuć serca dwa.
Duszno mi w cieniu kotar.
Na chłodnej posadzce ja leżeć,
jak łza,
w której się twarz twa, Panie, odbijać boleśnie
i wargi moje prosić
Weź mnie !!


--
Publikacja pobrana z serwisu www.poema.art.pl


:: Code by SkinU ::