Zapraszamy do odwiedzenia Chorwacji, gdzie piękna pogoda jest gwarantowana a wspaniałe zabytki i przyroda usatysfakcjonują gusta każdego - Chorwacja serdecznie zaprasza.
najpopularniejsze wiersze

1. Autor: Adwentowicz Artur

Tytuł: Oda do mi?o?ci z Alp

Odsłon: 18546

2. Autor: Kijanka Mateusz

Tytuł: Kiedy jestem sam

Odsłon: 11316

3. Autor: Cyl Aniela

Tytuł: Pasterz

Odsłon: 10570

4. Autor: Twardowski Jan

Tytuł: Do albumu

Odsłon: 10567

5. Autor: Baczy?ski Krzysztof Kamil

Tytuł: Mi?o??

Odsłon: 10224

6. Autor: Janota Artur

Tytuł: Spotkanie

Odsłon: 9972

7. Autor: Szymborska Wis?awa

Tytuł: Nic dwa razy

Odsłon: 9281

8. Autor: Przerwa-Tetmajer Kazimierz

Tytuł: Lubi?, kiedy kobieta...

Odsłon: 8250

9. Autor: Szpinda Anna

Tytuł: Bydgoskie Stare Miasto

Odsłon: 6762

10. Autor: Dol?ga Aleksandra Agata

Tytuł: Miniaturki (AAD)

Odsłon: 6605

 
witamy

Witamy w serwisie poetycki.net

Znajdziecie tu wiersze, poematy i liryki zarówno autorów, którzy na stałe zapisali się złotymi zgłoskami w historii polskiej literatury, jak również próbkę twórczości autorów mało znanych, często dopiero rozpoczynających swoją podróż do wnętrza duszy.

Mamy nadzieję, że wiersze zaprezentowane tutaj staną się dla każdego z nas pewną odskocznią od rzeczywistości.

Tren Fortynbrasa

Autor: Herbert Zbigniew

Tytuł: Tren Fortynbrasa

Wyświetleń: 251



Teraz kiedy zostali?my sami mo?emy porozmawia? ksi??? jak m??czyzna
z m??czyzn?
chocia? le?ysz na schodach i widzisz tyle co martwa mrówka
to znaczy czarne s?o?ce o z?amanych promieniach
Nigdy nie mog?em my?le? o twoich d?oniach bez u?miechu
i teraz kiedy le?? na kamieniu jak str?cone gniazda
s? tak samo bezbronne jak przedtem To jest w?a?nie koniec
R?ce le?? osobno Szpada le?y osobno Osobno g?owa
i nogi rycerza w mi?kkich pantoflach

Pogrzeb mie? b?dziesz ?o?nierski chocia? nie by?e? ?o?nierzem
jest to jedyny rytua? na jakim troch? si? znam
Nie b?dzie gromnic i ?piewu b?d? lonty i huk
kir wleczony po bruku he?my podkute buty konie artyleryjskie werbel
werbel wiem nic pi?knego
to b?d? moje manewry przed obj?ciem w?adzy
trzeba wzi?? miasto za gard?o i potrz?sn?? nim troch?

Tak czy owak musia?e? zgin?? Hamlecie nie by?e? do ?ycia
wierzy?e? w kryszta?owe poj?cia a nie glin? ludzk?
?y?e? ci?g?ymi skurczami jak we ?nie ?owi?e? chimery
?apczywie gryz?e? powietrze i natychmiast wymiotowa?e?
nie umia?e? ?adnej ludzkiej rzeczy nawet oddycha? nie umia?e?

Teraz masz spokój Hamlecie zrobi?e? co do ciebie nale?a?o
i masz spokój Reszta nie jest milczeniem ale nale?y do mnie
wybra?e? cz??? ?atwiejsz? efektowny sztych
lecz czym?e jest ?mier? bohaterska wobec wiecznego czuwania
z zimnym jab?kiem w d?oni na wysokim krze?le
z widokiem na mrowisko i tarcz? zegara

?egnaj ksi??? czeka mnie jeszcze projekt kanalizacji
i dekret w sprawie prostytutek i ?ebraków
musz? tak?e obmy?li? lepszy system wi?zie?
gdy? jak zauwa?y?e? s?usznie Dania jest wi?zieniem
Odchodz? do moich spraw Dzi? w nocy urodzi si?
gwiazda Hamlet Nigdy si? nie spotkamy
to co po mnie zostanie nie b?dzie przedmiotem tragedii

Ani mam wita? si? ani ?egna? ?yjemy na archipelagach
a ta woda te s?owa có? mog? có? mog? ksi???


--
Publikacja pobrana z serwisu www.poema.art.pl