Zapraszamy do odwiedzenia Chorwacji, gdzie piękna pogoda jest gwarantowana a wspaniałe zabytki i przyroda usatysfakcjonują gusta każdego - Chorwacja serdecznie zaprasza.
najpopularniejsze wiersze

1. Autor: Adwentowicz Artur

Tytuł: Oda do mi?o?ci z Alp

Odsłon: 18546

2. Autor: Kijanka Mateusz

Tytuł: Kiedy jestem sam

Odsłon: 11316

3. Autor: Cyl Aniela

Tytuł: Pasterz

Odsłon: 10570

4. Autor: Twardowski Jan

Tytuł: Do albumu

Odsłon: 10567

5. Autor: Baczy?ski Krzysztof Kamil

Tytuł: Mi?o??

Odsłon: 10224

6. Autor: Janota Artur

Tytuł: Spotkanie

Odsłon: 9971

7. Autor: Szymborska Wis?awa

Tytuł: Nic dwa razy

Odsłon: 9281

8. Autor: Przerwa-Tetmajer Kazimierz

Tytuł: Lubi?, kiedy kobieta...

Odsłon: 8250

9. Autor: Szpinda Anna

Tytuł: Bydgoskie Stare Miasto

Odsłon: 6762

10. Autor: Dol?ga Aleksandra Agata

Tytuł: Miniaturki (AAD)

Odsłon: 6605

 
witamy

Witamy w serwisie poetycki.net

Znajdziecie tu wiersze, poematy i liryki zarówno autorów, którzy na stałe zapisali się złotymi zgłoskami w historii polskiej literatury, jak również próbkę twórczości autorów mało znanych, często dopiero rozpoczynających swoją podróż do wnętrza duszy.

Mamy nadzieję, że wiersze zaprezentowane tutaj staną się dla każdego z nas pewną odskocznią od rzeczywistości.

Apollo i Marsjasz

Autor: Herbert Zbigniew

Tytuł: Apollo i Marsjasz

Wyświetleń: 285



w?a?ciwy pojedynek Apollona
z Marsjaszem
(s?uch absolutny
kontra ogromna skala)
odbywa si? pod wieczór
gdy jak ju? wiemy
s?dziowie
przyznali zwyci?stwo bogu

mocno przywi?zany do drzewa
dok?adnie odarty ze skóry
Marsjasz
krzyczy
zanim krzyk jego dojdzie
do jego wysokich uszu
wypoczywa w cieniu tego krzyku

wstrz?sany dreszczem obrzydzenia
Apollo czy?ci swój instrument

tylko z pozoru
g?os Marsjasza
jest monotonny
i sk?ada si? z jednej samog?oski
A

w istocie
opowiada
Marsjasz
nieprzebrane bogactwo
swego cia?a

?yse góry w?troby
pokarmów bia?e w?wozy
szumi?ce lasy p?uc
s?odkie pagórki mi??ni
stawy ?ó?? krew i dreszcze
zimowy wiatr ko?ci
nad sol? pami?ci

wstrz?sany dreszczem obrzydzenia
Apollo czy?ci swój instrument

teraz do chóru
przy??cza si? stos pacierzowy Marsjasza
w zasadzie to samo A
tylko g??bsze z dodatkiem rdzy

to ju? jest ponad wytrzyma?o??
boga o nerwach z tworzyw sztucznych

?wirow? alej?
wysadzan? bukszpanem
odchodzi zwyci?zca
zastanawiaj?c si?
czy z wycia Marsjasza
nie powstanie z czasem
nowa ga???
sztuki - powiedzmy - konkretnej

nagle
pod nogi upada mu
skamienia?y s?owik

odwraca g?ow?
i widzi
?e drzewo do którego przywi?zany by? Marsjasz
jest siwe

zupe?nie


--
Publikacja pobrana z serwisu www.poema.art.pl