|
|
|
Witamy w serwisie poetycki.net
Znajdziecie tu wiersze, poematy i liryki zarówno autorów, którzy na stałe zapisali się złotymi zgłoskami w historii polskiej literatury, jak również próbkę twórczości autorów mało znanych, często dopiero rozpoczynających swoją podróż do wnętrza duszy.
Mamy nadzieję, że wiersze zaprezentowane tutaj staną się dla każdego z nas pewną odskocznią od rzeczywistości.
Wiosna
Gromad? dzi? si? pochwali,
Pochwali si? zbiegowisko
I miasto.
Na rynkach si? stosy zapali
I buchnie wielkie ognisko,
I t?um na ulic? wylegnie
Z k?tów wype?znie, z nor wybiegnie
?wi?towa? wiosn? w mie?cie,
?wi?towa? jurne ?wi?to.
I Ciebie si? pochwali,
Brzuchu w biodrach szerokich,
Niewiasto!
Zachybota?o! -- Buchn??o - i p?ynie -
Szuraj? nó?ki, ko?ysz? si? biodra,
Gwar, gwar, gwar, chichoty,
Gwar, gwar, gwar, piski,
Wyglancowane dowcipkuj? pyski,
Wyleg?o miliard pstrokatej ho?oty,
Szuraj? nó?ki, ko?ysz? si? biodra,
Szur, szur, szur, gwar, gwar, gwar,
Sun? tysi?ce rozwydrzonych par,
- A dalej! A dalej! A dalej!
W ciemne ziele?ce, do alej,
Na ?awce, psiekrwie, na trawce,
Naróbcie Polsce bachorów,
Wijcie si?, psiekrwie, wijcie,
W szynkach naro?nych pijcie,
Rozrzu?cie wi?cej "kawalerskich chorób"!
A!! b?d? pó?niej ze wstydu si? wi?y
Dziewki fabryczne, brzuchate koby?y,
Krzywych p?draków sromne nosicielki!
Gwa??cie! Poleci ka?da na kolacj?!
Na kolorowe wasze kamizelki,
Na papierowe wasze ko?nierzyki!
T?umie, b?d? dziki!
T?umie! Ty masz RACJ?!!!
O, ty zbrodniarzu cudowny i prosty,
Elementarny, pierwotnie wspania?y!
Ty gnoju miasta tytanicznej krosty,
T?umie, o T?umie, T?umie rozszala?y!
Faluj, straszliwa maso, po ulicach,
Wracaj od rogu, ?miej si?, wariuj, szalej!
Ciasno ci w zwartych, twardych kamienicach,
Przyj! Mo?e p?kn? - i pójdziecie dalej!
Powietrza! Z swych zat?ch?ych i nudnych facjatek
Wyleg? potwór porubczy! Hej, czternastolatki,
B?dzie dzi? z was korowód zasromanych matek,
Kwiatki moje niewinne! Jasne moje dziatki!
B?dzie dzi? ?wi?to wasze i zabrz?cz? szklanki,
Ze wstydem powrócicie, rodzice was skarc?!
Wyjdziecie dzi? na rogi ulic, o kochanki,
Sprzedawa? si? oble?nym, trz?s?cym si? starcom!
Hej w dryndy! Do hotelów! Na wiede?ski sznycel!
Na piwko, na koniaczek, na kanapk? mi?kk?!
U?miechnie si?, dziewcz?tka, kelner wasz, jak szpicel,
Niejedna tak? widzia?, niejedna serde?ko...
A kiedy ci? obejm? ?liskie, dr??ce ?apy
I m?odej piersi chciwie, szybko szuka? zaczn?,
Gdy rozedm? si? w ??dzy nozdrza, t?uste chrapy,
Gdy ci kto pocznie szepta? pokus? ?ajdaczn? -
- Pozwól!!! Przera? go sob?, ty grzechu, kobieto!
Rodzicielko wspania?a! Samico nabrz?k?a!
Ol?nij go wyuzdaniem jak z?ot? rakiet?!
"Nie w stylu" b?dziesz - trwo?na, wstydliwa, wyl?k?a...
Wiosna!!! Patrz, co si? dzieje! To? jeszcze za chwil?
I rzuci si? t?um ca?y w rui na ulic?!
Zo?ki ze szwalni i pralni, "Ignacze", Kamile!
I poczn? sob? samców cz?stowa? samice!
Wiosna!!! Hajda - p?czniejcie! Trujcie si? ze sromu!
Do szpitali gromadnie, t?uszczo rozwydrzona!
Do kloak swe bastrz?ta ciskaj po kryjomu,
I znowu na ulic?, w jej chwytne ramiona!!!
Jeszcze! Jeszcze! I jeszcze! Zach?annie! Bezkre?nie!
Rod?cie, a jak najwi?cej! Trzeba miasto sili?!
Wyrywajcie bachorom j?zyki bole?nie,
By, gdy je w dó? wrzucicie nie mog?y ju? kwili?!
Wszystko - wasze! Biodrami ?migajcie, udami!
Niech idzie tan lubie?nych podniece?! Nie szkodzi!
- Och, s?awi? ja ci?, t?umie, wznios?ymi s?owami
I ciebie, Wiosno, za to, ?e si? zbrodniarz p?odzi!
--
Publikacja pobrana z serwisu www.poema.art.pl
|