|
|
|
Witamy w serwisie poetycki.net
Znajdziecie tu wiersze, poematy i liryki zarówno autorów, którzy na stałe zapisali się złotymi zgłoskami w historii polskiej literatury, jak również próbkę twórczości autorów mało znanych, często dopiero rozpoczynających swoją podróż do wnętrza duszy.
Mamy nadzieję, że wiersze zaprezentowane tutaj staną się dla każdego z nas pewną odskocznią od rzeczywistości.
Rapsodia wietrznej nocy
Dwunasta.
Tam, dok?d si?ga ulica
Uj?ta w ksi??ycow? syntez?,
Szeptane zakl?cia ksi??yca
Rozpuszczaj? pod?o?a pami?ci,
Wszystkie jej jasne skojarzenia,
Sformu?owania i roz""""""""ró?nienia,
Ka?da latarnia, któr? mijam,
Bije jak b?ben przeznaczenia
I przez obszary mroków
Pó?noc potrz?sa pami?ci?,
Jak szaleniec potrz?sa uschni?tym geranium.
Pó? do drugiej,
Latarnia parska,
Latarnia mamrota,
Latarnia mówi: "Patrz na t? kobiet?,
Co waha si? ku tobie w ?wietle bramy
Rozwartej nad ni? jak szyderstwo.
Widzisz obr?bek jej sukni,
Postrz?piony, zachlapany b?otem.
I widzisz jej sko?ne spojrzenie,
Pokr?tne jak haczyk".
Pami?? sucho wyrzuca
Mnóstwo spl?tanych rzeczy;
Na brzegu ga??? spl?tana,.
Objedzona do g?adka, b?yszcz?ca,
Jak gdyby ?wiat os?ania?
Tajemnic? swojego szkieletu,
Sztywn? i bia??.
Rozkwitaj?ca wiosna na podwórcach fabryk,
Rdza uczepiona kszta?tów z si? opad?ych,
J?drna, skulona, gotowa do klapni?cia k?ami.
Pól do trzeciej,
Latarnia mówi:
"Spójrz na kota, co przylgn?? do ?cieku,
Wysuwa j?zyk
I po?era kawa?ek zje?cza?ego mas?a".
Tak r?ka dziecka machinalnie
Chwyta zabawk? tocz?c? si? bulwarem.
Nic nie mog?em zobaczy? za oczyma dziecka.
Widzia?em oczy na ulicy
Usi?uj?ce zajrze? w szpary okiennicy
I pewnego popo?udnia kraba widzia?em w stawie,
Starego kraba z pancerzem na grzbiecie,
Co chwyta? koniec kija, który mu poda?em.
Pó? do czwartej,
Lampa parska,
Lampa mamrota w ciemno?ci,
Lampa mruczy:
"Spójrz na ksi??yc,
La lune ne garde aucune rancurie,
Mruga w?t?ym okiem,
U?miecha si? do zakamarków,
G?adzi w?osy traw.
Ksi??yc utraci? pami??,
Ospa mu twarz przeora?a,
Jego r?ka skr?ca papierow? ró??
Pachn?c? kurzem i wod?. kolo?sk?,
Jest sam
Ze star? nocn? woni?,
Która mu si? wci?? wra?a I wra?a do mózgu".
Wraca wspomnienie
Suchych badyli bezs?onecznego geranium
I kurzu w szczelinach bruku,
Zapachu ulicznych kasztanów,
I zapachu kobiety w pokoju za stor?,
I papierosów w korytarzach
I alkoholu w barach.
Lampa mówi:
"Czwarta, Tutaj jest numer na bramie.
Pami?ci!
Ty masz klucz,
Lampa roztacza kr?g ?wiat?a na schodach.
W gór?.
?ó?ko pos?ane: szczotka do z?bów wisi na ?cianie,
Po?ó? buciki pod drzwiami, ?pij, przygotuj si? do ?ycia".
Ostatni skr?t no?a.
t?umaczenie: W?adys?aw Dul?ba
|