|
|
|
Witamy w serwisie poetycki.net
Znajdziecie tu wiersze, poematy i liryki zarówno autorów, którzy na stałe zapisali się złotymi zgłoskami w historii polskiej literatury, jak również próbkę twórczości autorów mało znanych, często dopiero rozpoczynających swoją podróż do wnętrza duszy.
Mamy nadzieję, że wiersze zaprezentowane tutaj staną się dla każdego z nas pewną odskocznią od rzeczywistości.
daktyle
Dzi?ki daktylom z Iraku przyb?dzie nam dzieci, wójt gminy Stawiguda rozpocz?? akcj? "becik".
Teodozy Marcinkiewicz zupe?nie nie bez racji, wzi?? w swoje r?ce kwesti? prokreacji.
Bo "winny" jest gruby, "winna" te? ta chuda, ?e dzieci ubywa w gminie Stawiguda.
A?eby dopomóc region w bardzo ci??kiej chwili, Iracka delegacja przy?le dwa wagony daktyli.
Bo - jak powiedzia? cz?owiek z tego kraju: "u nas, dzi?ki daktylom dzieci?ca kl?ska panuje urodzaju".
Z powodu pomys?u wójtowi weso?o, lecz ludzie woko?o pukaj? si? w czo?o.
Wójt Teodozy jednak nie zra?ony, spraw? daktyli ci?gnie jak szalony.
Lecz zaludnienia problemu niemal w jednej chwili, nie za?atwi? wagony irackich daktytli.
Uczyni?aby to poprawa fatalnej, wi?kszo?ci polskich rodzin sytuacji materialnej.
Panie Marcinkiewicz - pan si? zastanowi! I spraw tego typu nie powierza Irakowi.
Ludzie bez daktyli mno?y? si? gotowi, do pracy s? ch?tni, zupe?nie zdrowi.
Je?li rz?d nasz polski nic nie postanowi, i sytuacji ludzi znowu nie uzdrowi...
Zawiedzeni ludzie kolejny raz zobacz?, ?e kandydaci przed wyborami tylko pi?knie gdacz?.
A gdy immunitet dzia?a ju? pos?owi, przychodzi moment by westchn?? s?owami: NIHIL NOVI.
|