Zapraszamy do odwiedzenia Chorwacji, gdzie piękna pogoda jest gwarantowana a wspaniałe zabytki i przyroda usatysfakcjonują gusta każdego - Chorwacja serdecznie zaprasza.
najpopularniejsze wiersze

1. Autor: Adwentowicz Artur

Tytuł: Oda do mi?o?ci z Alp

Odsłon: 18541

2. Autor: Kijanka Mateusz

Tytuł: Kiedy jestem sam

Odsłon: 11310

3. Autor: Cyl Aniela

Tytuł: Pasterz

Odsłon: 10563

4. Autor: Twardowski Jan

Tytuł: Do albumu

Odsłon: 10560

5. Autor: Baczy?ski Krzysztof Kamil

Tytuł: Mi?o??

Odsłon: 10217

6. Autor: Janota Artur

Tytuł: Spotkanie

Odsłon: 9966

7. Autor: Szymborska Wis?awa

Tytuł: Nic dwa razy

Odsłon: 9276

8. Autor: Przerwa-Tetmajer Kazimierz

Tytuł: Lubi?, kiedy kobieta...

Odsłon: 8241

9. Autor: Szpinda Anna

Tytuł: Bydgoskie Stare Miasto

Odsłon: 6758

10. Autor: Dol?ga Aleksandra Agata

Tytuł: Miniaturki (AAD)

Odsłon: 6599

 
witamy

Witamy w serwisie poetycki.net

Znajdziecie tu wiersze, poematy i liryki zarówno autorów, którzy na stałe zapisali się złotymi zgłoskami w historii polskiej literatury, jak również próbkę twórczości autorów mało znanych, często dopiero rozpoczynających swoją podróż do wnętrza duszy.

Mamy nadzieję, że wiersze zaprezentowane tutaj staną się dla każdego z nas pewną odskocznią od rzeczywistości.

Widmo

Autor: Baudelaire Charles Pierre

Tytuł: Widmo

Wyświetleń: 312

I

Ciemno?ci

W niezg??bionych mych smutków pos?pnej jaskini,
Gdzie mi? ju? zamkn?? wyrok Przeznacze? surowy;
K?dy nie wnika promie? weso?y, ró?owy,
K?dy ze mn? Noc tylko, chmurna gospodyni;

Jestem jak pot?pieniec przez Boga szyderc?
Skazany na tle cienia malowa? - niestety!
K?dy - kuglarz grobowe gotuj?cy wety -
Warz? wci?? i spo?ywam w?asne moje serce.

Chwilami b?yska, zwi?ksza si?, ro?nie na jawie
Widmo stworzone z blasków wspania?ych i czarów;
Po marzycielskich wschodnich rysach i postawie,

Gdy ju? zwyk?ego wzrostu dosi?gnie rozmiarów,
Poznaj? j?: ta pi?kna mara moja senna,
To ona! taka chmurna - jednak tak promienna!

II

Wonie

Czytelniku, czy? kiedy? ch?on?? piersi? ca??,
Powoli i z rozkosz? zapach za kadzielnicy
Wyzioni?ty, gdy ?ciany nape?ni ?wi?tnicy,
Albo torebki z pi?mem wo? niewywietrza???

Czar g??boki, magiczny, dziwne upojenia,
Odczu? w chwili obecnej przesz?o?? zmartwychwsta??!
Tak kochanek, tul?cy uwielbione cia?o,
Zbiera ze? w chwili pieszczot rzadki kwiat wspomnienia.

Z ci??kich i elastycznych w?osów jej g?stwiny,
Tej ?ywej kadzielnicy w sypialni zion?cej,
P?yn?? zapach szczególny i odurzaj?cy,

A czyli aksamity wdzia?a czy mu?liny,
Woni? m?odego cia?a przesi?k?e jej szaty
Wydziela?y jakoby futra aromaty.

III

Ramy

Jak obraz, cho?by mistrza ws?awionego,
Nabiera blasku od ramy kunsztownej:
Wdzi?k jaki? dziwny, czar jaki? cudowny,
Wyosobniaj?c j? z ?wiata ca?ego

Sprawia?, i? sprz?ty, klejnoty kosztowne,
Z?oto - s?u?y?y jej rzadkiej pi?kno?ci,
I? nic nie mog?o przy?mi? jej jasno?ci,
Lecz wszystko ramy dawa?o stosowne.

Rzek?by?, ?e czasem jej samej si? zda?o,
I? wszystko chce j? kocha?; ?liczne cia?o
Rzuca?a w u?cisk tkaniny jedwabnej,

Nagie, drgaj?ce, lub w bielizny puchy,
A wszystkie ?ywe czy wolne jej ruchy
Mia?y wdzi?k ma?pki dzieci?co powabnej.


IV

Portret

?mier? i choroba czyni? gar?? popio?u
Z tego p?omienia, który dla mnie p?on??.
Z oczu ognistych i czu?ych pospo?u,
Z tych ust, na których jam tak sercem ton??,

Z tych poca?unków mocnych jak balsamy,
Z uniesie? ?ywszych od promieni s?o?ca -
Okropnie, duszo moja! - có? dzi? mamy?
Co pozosta?o? Szkic, kartka nikn?ca,

Która wraz ze mn? samotnie zamiera
I któr? starzec z?o?liwy, Czas srogi,
Z dniem ka?dym ci??kim skrzyd?em swym zaciera...

Morderco chmurny, ?yciu, sztuce wrogi,
W pami?ci mojej nie zatrze twa si?a
Tej, co mym szcz??ciem i chlub? m? by?a!